Translate

czwartek, 28 października 2010

Pomyślę o tym jutro...

Moja bohaterka...jej słowa nie raz,pomogły mi przetrwać nieoczekiwane burze...
W tamtych czasach być niezależną kobietą,było wielkim wyczynem...
 Listopad  ze sobą przynosi czas nostalgii,przemyśleń ,czasem smutku za tymi co odeszli. Czym jest taki stan?czego nas uczy?Czy zawsze będąc smutni,czujemy się nieszczęśliwi?Ja myślę,że jednak nie...Życie jak wszyscy wiemy ,przynosi przeróżne zakręty.Chcielibyśmy,aby zawsze za rogiem czekało szczęście,radość,a czasem za rogiem czeka zupełnie coś  innego.Warto jeden smutek odzielic od innego.Smutek może byc procesem twórczym.Tak się zasierdzimy,tak wściekniemy w pewnej chwili,że smutek przeradza się w walkę,siłę wielkości tajfuna.Walkę,w której bezapelacyjnie My mamy wygrać:)! i taki smutek warto na chwile zatrzymać w sercu. W najgorszym razie,świetną dewizą i pomocą w kryzysowych chwilach jest,dewiza z Przeminęło z wiatrem.Główna bohaterka mawiała -POMYŚLĘ O TYM JUTRO-  warto przespać  się z problemem,oswoić go...a na drugi dzień po prostu stawić mu czoła.Czego i sobie i Wam życzę ...Smutków kończących się nieokiełznanym tajfunem siły :):)pozdrawiam wieczorowo Bellisima

niedziela, 24 października 2010

Nieoczekiwane miejsce....




Dzis pogoda sprzyjała spacerom...nie wybrałam się tym razem daleko. W samym sercu miasta jest miejsce które zapiera dech..zapraszam.Aż trudno uwierzyć ze takie miejsce mieści się w..środku Krakowa!:) Jesienne klimaty są także w moim domu,a Milenka z zaciekawieniem patrzy na te zmiany w przyrodzie...:)ps.zdjecia z Zakrzówka  w blogu Miejsce na Ziemi

piątek, 22 października 2010

Świat bajki....

 Moja pociecha,jako Królowa śniegu:)
 Piękne ilustracje w Koniku garbusku

Każdy ma z dzieciństwa swoja ulubioną bajkę.Ja mam ich dwie...Królowa śniegu i Konik garbusek.Na każde wydanie ksiażki o Kaju i Gerdzie,czy też filmu,czekałam zawsze z niecierpliwością. Byłam ciekawa,jak tym razem będzie wyglądała zla królowa. Jakie będzie miała oczy,włosy,głos,jak będzie ubrana:)Do dzis ,jeśli tylko jest okazja, z przyjemnością oglądam najnowsze produkcje..mimo ze mała już nie jestem:) Los przyniósł mi także niespodziankę.Moja córka,zrobiła kiedyś sobie wlaśnie taką sesję...Dzis Królowa śniegu ,ma dla mnie jej twarz:)A Konik.....wylosowałam tę ksiażkę będąc dzieckiem, przy okazji  szkolnej zabawy.Gdy otworzyłam...z wypiekami na twarzy nie mogłam oderwać oczu od ilustracji...były takie cudowne!!Dzis dzięki internetowi wiem ze jest to wydanie z 1952 roku i udało mi się odszukać kilka zdjęć.Na ich widok odżyły wspomnienia,dziewczynki z wielkimi oczami i wypiekami na twarzy:):):) A swoją drogą..ciągle i niezmiennie popieram...czytajmy naszym małym milusińskim,bo to w życiu dorosłym,bardzo procentuje:):)pozdrawiam serdecznie wieczorowa porą:):):)

czwartek, 21 października 2010

Kołowrotek...

Opis poniżej.....A oto sprawca wspomnień..piekne zdjecie z kołowrotkiem:)był dokladnie taki sam...:)

Kołowrotek...

,


Wiele lat temu,poszłam sobie na kawkę do mojej przyjaciołki.dobrze mnie znala i w prezencie otrzymałam od niej kołowrotek.Biedaczysko byl mocno zdezelowany,ale ja ...widziałam w nim samo piekno. Wyobrażałam sobie ,kto na nim wyrabiał wełnę,co potem z niej powstało:)o czym myslała osóbka tak pracowicie spedzająca przy nim czas:)Drewniany kołowrotek towarzyszył mi w moich mieszkaniach,najpierw u mamy..potem juz w moim wymarzonym domku.Może potraktowałam go nie zbyt ładnie...bo stał przed wejściowymi drzwiami,w otoczeniu koszy i dzbanów z suszonymi kwiatami i ziołami,ale w moim mniemaniu,to wlasnie ON...
 zapraszał w moje progi i pokazywal co za artystyczna duszyczka w nim mieszka:)...Dzis do miasta Królewskiego nie zawitał...zostal w mieście rodzinnym...liczę ,że znów cieszy kogoś oczy i zaprasza w przyjazne progi domu.Hm....jeszcze jedno..dziekuje Reniu,po tylu latach,za ten prezent:):)Pozdrawiam wieczorowo z cudownego Krakowa:):):)

środa, 20 października 2010

Świat Smoków....

 A gdzie miejsce dla ludzi??Ostatnio takie porównania przychodzą mi do głowy,po tym co czytam w gazetach,widzę na ekranie,czy słyszę w radiu.Świat za bardzo się rozpędził i tak naprawdę trudno powiedzieć gdzie się zatrzyma.Gdzie się podziewają pewne wartości,które wydawało by się są  nienaruszone,nierozerwalne,ponadczasowe?Smutne....już za chwilę najpiekniejszy czas dla nas katolików...a tu Smoki krążą po Świecie i po Polsce...hm.....

poniedziałek, 18 października 2010

Moja muzyka....MarioPar odpowiadam:)

Najwspanialszy głos...

Wspaniałe chwile w Krakowie...Jej wielka serdeczność,bardzo mnie zaskoczyła...
MUZYKA towarzyszy mi od zawsze.... romantyczna dusza ze mnie i takie klimaty lubię.muzyka i ..taniec dla mnie to jedno.I wlasnie z tego powodu,lubię do dzis....zaszaleć na dyskotece do białego rana:)tu zaskoczę-przy.....TECHNO:):):)śmieje się,ze to jedyny nałóg,który  posiadam:)Taniec  to wyzwolenie,oderwanie się na kilka godzin od codzienności,taniec to pasja.Jednak gdy chce sie wyciszyć,przemyslec pewne sprawy,wprowadzić w dobry nastrój,będzie to muzyka lat 60tych,opera i Maria Callas,będzie to Sting i Police,będzie Jean Michel Jarre,będą  to wspaniałe piosenki Kate Bush....będzie to muzyka filmowa:):):)Jesień właśnie sprzyja takim klimatom.Dla mnie,to także muzyka i spiew Indian północno amerykańskich:):)kocham ten naród, najwaleczniejszy na świecie!Jednak pośród tych róznorodnych  tonów i klimatów jest muzyka i śpiew pewnej Pani..Jak JĄ słyszę, moje serce dosłownie topnieje od uniesień. To Celine Dion:):):)W mojej opinii najwspanialszy glos jaki słyszałam:)Dwa,trzy lata temu,przez przypadek znalazłam się pod sceną gdzie Ona stała:):) było to z okazji odslonięcia Jej gwiazdy w Krakowie:)Gdy wraz z nami zaspiewala fragment z Titanica:):)nie mogłam uwierzyć własnemu szczęściu:)Środkowe zdjecie pochodzi własnie z tych niezapomnianych chwil.ps.MarioPar dziękuje za zaproszenie do zabawy i bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.A O SWOJEJ MUZYCE MOZE OPOWIE NAM TROSZKE ATENKA,KATARZYNKA I DOROTKA...jestem bardzo ciekawa waszych klimatów kobietki:)zapraszam,jesli tylko znajdziecie czas,na napisanie kilku słów.

sobota, 16 października 2010

W Świecie Belli...

Mieszka panienka,gdy ją widzę...uśmiecham się do wspomnienia starszej Pani,która zrobiła mi taki prezent. Trochę tak lekceważąco wyniosła ją z drugiego pokoju.Wie pani co-mam taką figurkę,to cześć 19 wiecznej wazy ,jeśli pani się podoba,to proszę bardzo,jest pani.A ja zachwycona....wiele razy myślałam jakby odtworzyć tę wazę w całosci i jak naprawdę wyglądała:)Dziewczynka była na jej skraju,klęczy i patrzy w dół. Na wazie był motyw wachlarza,jakieś winogrona.....zamykam oczy i wyobrażam sobie,na jakim stole stała  i była jego ozdobą:)ps.zdjęcia w blogu Miejsce na Ziemi

czwartek, 14 października 2010

Małe co nie co po pracy:)

Żyje z pracy rąk,czyli ceramika i odnawianie mebelków:) ale po ...pracy....znów przychodzi ochota,aby coś nie coś porobić. Ostatnio,przypomniałam sobie dawne czasy......kiedy z modeliny robiłam naszyjniki:)wróciłam do tego i.....obdarowuje moich znajomych,mam nadzieje że..faktycznie się im podobają,tak jak mówią:)Fajnie jest czasem poudawać,małe dziecko i polepić sobie trochę:):)Modelina to taki wdzięczny materiał dla kolorowych wariacji:):)naszyjniki,wianki czy też ozdoby do świeczników,świetnie się sprawdzają.Pozdrowienia z jesiennego Krakowa ps.zdjęcia w Miejscu na Ziemi:)

sobota, 9 października 2010

Wycieczka...ma góralka dwa warkocze...

Wieś Chochołów,Zakopane,góry....jak zwykle nie mogę wysiedzieć w domu przy tak pięknej pogodzie,wiec zapraszam na wycieczkę,zdjęcia powstały dzis. Szczęściara ze mnie ze do takich miejsc mam dwie godzinki drogi:)ps.zdjęcia w blogu Miejsce na Ziemi

Pozdrowienia

Dzis krótko bardzo,właśnie wybieramy się do Zakopanego. kiedyś takim szybkim miejscem złapania oddechu były dla mnie Bieszczady,dziś to Zakopane.W plecaku zmieści się aparat,wiec przywiozę co nie co :)Pozdrawiam wszystkich odwiedzających ze słonecznego Krakowa. Bellisima ps.zdjęcie z moich tamtegorocznych zbiorów

niedziela, 3 października 2010

Jesienny spacer z niespodzianką...

Właśnie wróciłam z jesiennego spaceru..pogoda cudna w Krakowie,buzka śmieje się do każdego przechodnia,do słoneczka,do ...ach...Zapraszam na Pogórze Krakowskie,następna dzielnica,która staje sie modna. Z czasem będzie pewno podobnie slnić niesamowitym urokiem,jak choćby Kazimierz:).Przy takiej słonecznej pogodzie aparat to mój przyjaciel:)A!!!zapomniała bym.....robiąc zdjęcia przy kościele natrafiłam na.....takie oto kosze...:):) zapytałam grzecznie księdza czy..mogę je zabrać i zgodził się. Myślę,że z czasem będą białe,przyozdobione sznurem w kolorze piasku:)zobaczę...zal by było,aby się zniszczyły. Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających Świat Bellisimy. Zdjęcia tradycyjnie w Miejscu na Ziemi

Łączna liczba wyświetleń