Translate

środa, 23 października 2013

Ach!te dylematy życiowe!







No i stało się...zupełnie nieoczekiwanie znalazłam się w gronie osób,którzy czekają na kogoś na drugim końcu Świata:) O tym co z takim człowiekiem się dzieje,dużo by opowiadać...stałam się królikiem doświadczalnym,dla samej siebie...:) Mój nastrój potrafi się zmienić w jeden dzień, kilka razy:)



Z jednej strony,dziękuje za to ze mamy teraz internet! z drugiej strony w mojej głowie powstaje tysiące pytań, na które trudno znaleść odpowiedź.Euforia pomieszana ze smutkiem,tęsknota,nostalgia...
Jak to jest....?czy w świecie wirtualnym,jesteśmy w stanie nawiązać głębsze relacje z drugim człowiekiem:)?
Pytania,pytania,pytania...



Internet to...możliwość spotkania ludzi z każdego zakątka naszego globu.Nawiązania ciekawych relacji.

Ale jest jedno ALE...na ile to miejsce jest prawdziwe??czy wogóle jest:)?Czy nie widząc drugiego człowieka,nie stroimy się trochę w pawie piórka:)pokazujemy lepsi niż jesteśmy:) Pewno zupełnie to inaczej wygląda kiedy dzięki internetowi rozmawiają bliskie sobie osoby jak matka z córka,brat z siostra,ojciec z synem a zupełnie inaczej wygladają relacje męsko damskie...Mialam z tym światem wirtualnym zawsze problem...jak to z nim tak naprawdę jest:)??

Pozdrawiam wszystkich czytających i odwiedzających mój blog:)



Łączna liczba wyświetleń