Translate

środa, 18 kwietnia 2012

Wygodnisia...:):)





Wygodnisia ze mnie..:)zamiast usiąść i sama narysować,posłużyłam się programem do zdjęć..i taki o to efekt uzyskałam:):)Naszkicowany mój domek:):) a w nim stare meble,bibeloty,jednym słowem,tak jak lubię.W takim otoczeniu,czuje się najlepiej:):)I po tak ciężkim i pracowitym dniu,przyjście do domu,który wita mnie koronkami,starą porcelaną,antycznymi mebelkami,jest wielką przyjemnością i zapowiedzią miłego odpoczynku:):)Dziś jadąc z pracowni rowerkiem mogłam podpatrywać coraz większe oznaki wiosny.Pozostawienie już od trzech tygodni samochodu w garażu,wychodzi mi coraz bardziej na dobre:)kilogramy lecą:):)więcej widzę i dostrzegam rzeczy,niż z okien samochodu:)Cieszę się promieniami porannego słoneczka,oddycham świeżym powietrzem,a nie spalinami:):)same zalety:)serdecznie pozdrawiam i...namawiam na zamienienie czterech kółek na dwa:):)

Łączna liczba wyświetleń