Translate

sobota, 28 maja 2011

:):):)

 

Pochwalę się troszeczkę..Otrzymałam piękny prezencik w postaci miedzianych naczynek,które będą ozdobą mojej stareńkiej kuchni.Do takiego wystroju jaki ja lubię,będą pasować doskonale:).

 
Wzruszające są takie niespodzianki..jak by nie patrzeć,od całkiem nieznanych ludzi:):)Oczywiście i ja w miarę swoich możliwości i czasu,staram się obdarowywać swoimi rzeczami:)

 
Patrząc na te małe cudeńka,przypomniałam sobie,jak dawno temu,będąc młodziutką dziewczynką,wzdychałam oglądając zagraniczne pisma,że oni mają takie piękne rzeczy a u nas:):)nie było co kupować i trzeba było liczyć na swoją inwencję twórczą:)

 

Pierwsza rzeczą która powstała w moim pokoju..byl obraz kobiety namalowany bezpośrednio na tapecie:):)jaka ja byłam z siebie dumna:):)w tym wąskim  pokoju..po slubie  pojawiła się sypialnia..stylizowana na dawną:):)pojawiły się drobiazgi kupowane na pchlich targach:):):)lub w mare możliwości w Desach.Tak zaczął kształtować sie mój świat.-Świat koronek,starych mebli,porcelany,jak z dziewiestanastowiecznego domu
 

 I tak zostało..choć od tamtej pory minęło 25 lat...:):):)

Łączna liczba wyświetleń