Translate

wtorek, 6 września 2011

Antyki...książki..wnętrza..kino..podróże....i...:):):)

 

I... ciuchy.....jak prawie każda kobieta uwielbiam się stroić:):)tym razem  trzeba było  wymyśleć kreację na wesele w pięknej kawiarni prawie na samym rynku Krakowskim.-pomyślałam ,pomyślałam i...postawiłam na...klasykę z lekką tendencją na okres lat 60tych

 

Wybrałam czarny żakiecik z rękawem 3/4,zapiety na jeden guziczek

 

Kwiat....rękawiczki niciane...suknia blado różowa,prostą,długość za kolano,bez rekawów..:)

 

Lakierowane buciki...torebka...

 

Jeszcze trochę tego i owego na twarz:):):)

 

No i...świetnie się bawiłam w otoczeniu antycznych mebli...Franciszka Józefa:):):)podjadając od czasu do czasu przepyszne dania:):)Ach zapomniałam dodać:):)że drugiej połowie także się podobało:):)ale na zdjęcia jak zwykle nie dał się namówić:):)pozdrawiam serdecznie:):)

Łączna liczba wyświetleń