Translate

czwartek, 13 stycznia 2011

Moje nowe pudełeczka...



 POBIŁAM REKORD! W ciągu 2 tygodni zrobiłam 4 pudełeczka,dwa ostatnie przeznaczone są na prezenty.Będąc w formie..nie mam czasu na nic,w pracowni prawie cały dzień,dopiero w wolne lub tak jak teraz lekko chorując na grypę(38,39:):):)mogę coś nie coś zrobić dla siebie.Zazdroszczę dziewczynom,które swoje cudeńka robią z dużym zapasem czasu,to wielki komfort.Jestem pracowita,robię wiele rzeczy na raz,ciągle mi mało,ciągle szukam nowych wyzwań i inspiracji.Całe życie,żyję małą i wielką sztuką,jestem wiecznie głodna wiedzy w tym temacie i..chyba już tak do końca pozostanie.



Nigdy nie cierpiałam matematyki,chemii, czyli jednym słowem przedmiotów ścisłych,natomiast plastyka,ceramika,rzeźba,historia sztuki fascynowała mnie ogromnie!Ostatnio usłyszałam że...artystyczne dusze traktuje się..z politowaniem...że tak zawsze było i jest.No cóż przykro słuchać takich ludzi:)bo chyba lepiej być artystyczną duszą niż żyć z dnia,na dzień,bez marzeń,planów itd.prawda?:):):):)oczywiście uogulniam trochę...ale coś w tym jest:)


 Cóż mogę napisać,w moim życiu musi się COŚ dziać,jestem głodna nowych widoków,wrażeń,ludzi o ciekawych wnętrzach,nie potrafię usiedzieć w domu,choć czasem i ja lubię takie spokojniejsze chwile...ale właśnie chwile.Mam cały czas wrażenie że jeszcze jest tyle do zrobienia!zobaczeni!,poczucia! i to jest PIĘKNE):):)





Z pozdrowieniami z jednego z piekniejszych miast na Świecie:)miłego dnia kochani!

Łączna liczba wyświetleń