Translate

poniedziałek, 26 lipca 2010

Ja nie mam co na siebie włożyć...

Ach ta stara przedwojenna piosenka...:)tak dobrze oddaje kobiece nastroje....dla kogo My kobietki sie stroimy;) dla siebie?...dla Panów?....kiedyś uslyszalam ze...dla zazdrosci w oczach innych Pań...hahhah Nie ważne sa powody  od zarania dziejów kobieta chciała sie podobac;) słodkie minki,niewinnie spuszczone oczęta...woalka...kapelusik...:)suknie...koronki...parasolka....a dzis...spodnie..pewny krok.. czasem motor::)).....siła...to tez sposób strojenia..wewnetrznego;)czasy sie zmieniaja...zmienia sie  kobieta...:)i to jest...wspaniałe....:)co bedzie jutro?...za 100 .200ście lat? ...zobaczymy;) wszystko przed nami drogie Panie...:)

Łączna liczba wyświetleń