Translate

poniedziałek, 26 lipca 2010

Ja nie mam co na siebie włożyć...

Ach ta stara przedwojenna piosenka...:)tak dobrze oddaje kobiece nastroje....dla kogo My kobietki sie stroimy;) dla siebie?...dla Panów?....kiedyś uslyszalam ze...dla zazdrosci w oczach innych Pań...hahhah Nie ważne sa powody  od zarania dziejów kobieta chciała sie podobac;) słodkie minki,niewinnie spuszczone oczęta...woalka...kapelusik...:)suknie...koronki...parasolka....a dzis...spodnie..pewny krok.. czasem motor::)).....siła...to tez sposób strojenia..wewnetrznego;)czasy sie zmieniaja...zmienia sie  kobieta...:)i to jest...wspaniałe....:)co bedzie jutro?...za 100 .200ście lat? ...zobaczymy;) wszystko przed nami drogie Panie...:)

4 komentarze:

  1. Bello ostatnio najczęściej kobietki właśnie stroją się aby inna kobieta powiedziała :"no ta to znów ma nową kieckę"...Pozdrawiam Wrzesnia 35

    OdpowiedzUsuń
  2. ...To prawda...mimo że ja spudniczek nie nosze ...a latem uwielbiam sukienki i wtedy czuje się wyjątkowo:)....
    Bo kobieta piekna jest zawsze:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś mamy o tyle dobre czasy, że każda kobieta może nosić to, co chce. Każda może być projektantką i stylistką na własny użytek.

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahh mysle ze w tek kwesti to niewiele sie zmienilo

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń