Translate

niedziela, 25 lipca 2010

Zmiana obyczajów...:)

Leżę sobie jeszcze w łóżeczku...:) czasem uwielbiam tak  leniuchowac  po ciezkim tygodniu pracy..a moja druga połowa..robi kawkę..sniadanko:) hm..tak mnie to nastroilo do pewnych przemysleń..jak to bylo kiedys a jak to jest teraz i co lepsze...?Czasy sie zmieniają,nastąpił swoisty podział obowiazków w domu. Teraz kobieta moze liczyć na pomoc meża w wychowaniu dzieci,prowadzeniu domu itd. Nie wszystkim to sie podoba:)nie zkademu mezczyznie..i niektóre kobiety mają odmienne zdanie:) w tym temacie. W czasach które tak lubie czyli..dziewietnasty wiek:) rola kobiety i meżczyzny byla jasno okreslona:)Mąż zapewniał byt rodzinie..kobieta zajmowała sie domem i dziecmi:) Podziwiam te..które wtedy zaczeły  walczyć o male zmiany..chciały sie uczyc..chciały jezdzić po Świecie....mysle ze gdyby dane mi bylo życ wtedy i ja...robiła bym tak samo:) Dzis nie doceniamy tego co wtedy zrobiono..dla nas jest takie oczywiste..że dzielimy  nasz maly rodzinny Świat na dwoje....:)my meżowi pierozki..;)on nam naprawe samochodziku;)zonka obiadki w tygodniu...maz kaweczka i sniadanko w niedzielne poranki;)przykladów  jest wiele.... jednym slowem taka mała ze mnie feministka;) ale tylko...mala....;) i dobrze mi z tym...

Łączna liczba wyświetleń