Translate

sobota, 1 września 2012

Wspomnienie...

Los szykuje w życiu rożne niespodzianki...cztery lata temu stałam się posiadaczką pięknego mieszkania.urządziłam je tak jak lubię żyć..w otoczeniu antycznych mebli...koronek...miedzi...samowarów.Wszystko zrobiłam w tym mieszkanku sama,sama malowałam,tapetowałam,przecierałam:):)odnowiłam meble,co nie jest dla mnie trudnością,bo zajmuje się zawodowo odnowa antyków.To był mój drugi dom(pierwszy zostawiłam w mieście rodzinnym) w którego urządzenie włożyłam wszystkie swoje umiejętności:):)i serce:):)Teraz...za chwilę znów zmieniam swoje miejsce na ziemi:):)już mam plan jak będzie wyglądać.Odmienione w kolorze...ale nadal ciepłe i nastrojowe:):):)Proszę trzymać za mnie kciuki:):)wiele pracy przede mną..ale z tego akurat bardzo się cieszę.Tym razem postawiłam na biel...z odrobiną szarości,do tego naturalne materiały np.len,bielona wiklina:):):)za miesiąc zaczynam urządzać moje nowe gniazdko:)efekty tych zmian w postaci zdjęć,zamieszczę za jakiś czas.pozdrawiam serdecznie z deszczowego tym razem Krakowa















a tak mniej więcej wyobrazam sobie moje nowe gniazdko:):)

Łączna liczba wyświetleń