Translate

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Warto mieć marzenia...

Ma sześć lat...pierwszy raz bierze do ręki ołówek...jest zachwycona! nieporadnie stawia kreski..przekręca głowę,śmiesznie wysuwa języczek na brodę.Od tej pory już nic nie będzie takie same....malować malować malować!Uwielbia jak z pod olówka powstaje na jej oczach królewna...kot,pies,drzewo. Magia!!...czuje się taka dumna ,jak rodzina chwali ją za rysuneczki.Każda chwila jest dobra na wyczarowanie czegoś nowego...koleżanki proszą, narysuj mi!i to jest cudowne uczucie:)czuje się potrzebna i ważna.Mijają lata z dziecka wyrasta podlotek...pewnego dnia pisze swoisty cyrograf,papier brązowy,podpalane brzegi..podpis czerwona farbą...gdy się ma 13 lat wszystko jest możliwe,mysli są  w glowie jedne..mogę wszystko!uda się,bede miala! jeden z punktów oznajmia.....Dostać sie do..Liceum Plastycznego...Czas znów mija..stoi przed wynikami egzaminu......uff udało się.......:):):)co za szczęście....

Łączna liczba wyświetleń