Translate

niedziela, 7 listopada 2010

Moje myśli...

Mała,cenna pamiatka...BYŁ SOBIE CHŁOPAK...wysoki,jasne włosy,niebieskie oczy,bardzo przystojny,kochajacy swoje dzieci ogromnie.Pojawił się w naszym życiu u boku zakochanej siostry i stał się cześcią  naszej rodziny.Dziś juz.....Go nie ma.Mnie osobiście zostały dwie po nim pamiątki...szklany ptaszek i piękne zdjęcie z Merylyn Monroe. Wyslał  mi te cudeńka z Holandii w czasach kiedy o takich rzeczach można było tylko pomarzyć w Polsce.Wiedział jak lubię piekne przedmioty i jak kocham Marylin:)Dziś gdy patrze na jego 2 synów widzę Jego...chłopaka który w wieku 28 lat przeniósł się w inne Światy...łza sie w oku kręci...Takie wspomnienie w czasie refleksji nad tym co przemija....pozdrawiam

Łączna liczba wyświetleń