Translate

czwartek, 9 grudnia 2010

W starym meloniku.....

fot.Tomasz Pluta 


CZAS TAK SZYBKO MIJA ...szukając dziś czegoś w zakamarkach laptopa,natrafiłam na zdjęcie..jedno z pierwszych ,robionych w Krakowie..to zaledwie pieć lat  temu...Modeling to pasja  ...robiąc te zdjęcia jeszcze wtedy nie wiedziała jakie cudowne niespodzianki związane z jej zawodem przyniesie Jej czas....Ja lubię oglądać każde z Jej zdjec...często zapominam..ze to ktoś bliski....podziwiam pozy,światło,wyobraźnię autora zdjec...Miałam takze okazję brać udział w sesji,na ktorej mogłam w pewnej chwili podpatrzeć,jak pracuje przed obiektywem aparatu,jak się przemienia....nie kryje ,byłam zafascynowana...:):)serdecznie pozdrawiam wieczorową porą i dziekuje za te wszystkie miłe odwiedziny:)Trudno tu...poznać Kasię z serialu:):):):)ale na tym przecież polega ten zawód....na przemianie w kogoś innego:):):)

Niespodzianka....:)


 



 



Wracam sobie wczoraj do domku a tu...paczka..a w paczce oto taka sobie Misia.to prezent dla mojej córki od Pani ,która zna moje dziecko tylko z serialu.Pani wykonuje te piękne misie i można je dla siebie kupić.Adresatka tego Misia byla...zachwycona!!siedziała koło mnie w samochodzie i...całowała misia w nosek:):):)Moja latorośl zbiera miski od małego dziecka,juz malo ma miejsca,aby  dalej je upychać u siebie:)Wracając jednak do prezentu.Podziwiam kunszt wykonania,piękne opakowanie i po otwarciu paczki,wydobywa się ze srodka cudowny zapach.BARDZO DZIĘKUJE!to niesamowite że obcy ludzie potrafią robic takie prezenty,ot tak od serca:):):)

Łączna liczba wyświetleń