Translate

czwartek, 10 lutego 2011

Zaczęło się od małego dramatu...:)



Zaczęło się od małego dramatu,jakiś czas temu..przerwałam sobie ucho...lata noszenia kolczyków zemściły się na mnie okrutnie:) Pewnego dnia w czasie jazdy samochodem,poczułam ze zsuwa mi sie kolczyk.To nic pomyślałam.Jednak jak zatrzymałam  auto i popatrzyłam w lustro:)!!koniec ucha przeistoczył się w języczek węża:):)Popadłam w kompletną panikę,co ja zrobię!,jak ja wyglądam!






Oczywiście wizyta u jakiegoś pana doktora w moim przypadku nie wyszła,unikam ich,jak tylko mogę i nawet w tej sytuacji pogodziłam się z faktem,że nie będę już nosić kolczyków.Zakryłam uszy włosami, które właśnie zapuszczam i...pogodziłam się z losem:):) Ale jak to kobieta,już jakiś czas temu,ta sytuacja zaczęła mnie uwierać,wiec myślę i myślę:):) Przecież mogę nosić klipsy!!!Uszczęśliwiona  moim pomysłem zaczęłam szukać klipsów które by mi odpowiadały.I tu...zaskoczenie NIGDZIE ich nie mogłam dostać!!


To już całkowicie popsuło mi nastrój,już myślałam,że będę musiała pogodzić się z brakiem takiej fajnej ozdoby na moich uszach,ale przypomniałam sobie,że.....mam znajomą z innej strony internetowej...Napisałam do niej,prosząc o pomoc.Tą osobą jest...Paulinka,z MAŁEJ MANUFAKTURY:)obecna jest także i tutaj w blogowym Świecie:)która zajmuje się wyrobem biżuterii. Paulinka wyraziła zgodę i oto od wczoraj jestem posiadaczką tych ślicznych kolczyków.Są przepięknie wykonane!Ze srebra i kryształu górskiego,ten kamień najbardziej lubię.Hm...tak sobie myślę,znak czasu...Że nie tylko przyjażnimy się i lubimy w Świecie realnym...ale i w tak zwanej Sieci nawiązują się wspaniałe relacje i..jak widać nawet w takiej dość dramatycznej sytuacji,ktoś ci pomaga:):):)Pozdrawiam wieczorową porą...:):):)

Łączna liczba wyświetleń