Translate

wtorek, 4 stycznia 2011

Smutno bez Ciebie...

MARILYN ..która jesteś w niebie..czasami tęsknie do Ciebie....Mówią żę  gwiazdy na niebie szczęsliwe byty toczą...wiec moja wiara głęboka,że gdzieś tam koło Boga,swój uśmiech roztaczasz promienny. I tak jak na ziemi tam miedzy nimi, niebo przemieniasz w kino...



Anioły  z podziwu głowami kiwają..nie wierząc że są jeszcze w raju.Twój uśmiech je zniewala ,oczu promiennych blask...i tylko nam kinomanom coś smutno tu na ziemi,bo stałas się cząstką nieba...A oni wiele by dali ,by gwiazda  spadła na Ziemię:):):)........................................hm...taki tekst napisałam,gdy miałam...14 lat:):):):)czytam właśnie następną z wielu książek o tej jednej z moich ukochanych aktorek i tak sobie przypomniałam,mój bardzo  dawny wierszyk:):):)pozdrawiam...:)



Taką Ją lubię najbardziej...już za chwilkę moja córka przemieni się w Marilyn Monroe na deskach teatru,zaspiewa Jej najpiekniejsze piosenki...:)oczywiście pierwszym widzem,bedę ja:):


Moja pociecha jako Marilyn w obiektywie aparatu,dwa lata temu


U mnie jeszcze Święta..


Wczoraj doszły do mnie kartki Świąteczne od Duszyczek z innego miejsca gdzie istnieję w internecie:)to takie miłe i mimo ze poczta sie nie popisała:)ja bardzo sie cieszyłam:) Milenka mój kochany kotek oczywiście przy robieniu zdjeć musiała być pierwsza:):):)

Kochane w ostatnim poście wkradł się błąd..Muszę bardzo przeprosić..cóż,jestem
 dyslektykiem,potrafię w jeden dzień,napisac to samo słowo inaczej:):)nie uwierzyłybyście,co ja potrafię wyprawić z pisanym słowem:):)aż sama czasem nie mogę uwierzyć:)ot taka przypadłość udowodniona jeszcze w dzieciństwie,podobno coś z półkulami nie tak:)nie czytają pewnych znaków i nie zapamietują.Walczę z tym,pilnuję się,ale czasem jest jak jest:)dziekuje za delikatność,że mi tego nie wytknełyście:) i proszę o wyrozumiałość na przyszłość,ściskam mocno





Łączna liczba wyświetleń