Translate

środa, 29 czerwca 2011

Chłopak:):)

 

W poprzednim poście pisałam o malym zamówieniu na strój..a tak wygląda w calosci...ubranie,to tez moja robota:):):)tak wygląda chłopak:):) a za chwilkę pokażę Wenecką panią:):)

 

Pozdrawiam wieczorową porą:):):)

wtorek, 28 czerwca 2011

Małe zamówienie...

 

Wykonałam na zamówienie maskę i kapelusz...Cały strój będzie przedstawial chłopca czytającego ksiażke w masce z bukietem w ręku i ubraniem w kolorze złota i damę....w sukni czarno czerwonej bogato zdobionej perlami

 

Do zrobienia tych rzeczy wykorzystałam dwie maski plastikowe,farbę w kolorze starego złota,sztuczne perly,wachlarz indyjski,róże z materiału,sztuczne włosy:):):)i pasmanterie także w kolorze złotym


Ot taki mały przerywnik od rzeczy bardziej pochłaniających czas:):)A swoja drogą ostatnio widziałam Weneckie maski w cenach przyprawiających o zawrót głowy...wiec może warto pokusić się i...wykonać taką maskę samemu:):):)Oczywiście to sugestia dla tych osób,które takie ozdoby w domu preferują:):)Serdecznie pozdrawiam:):)

niedziela, 19 czerwca 2011

Tętni życie...

 
Na Krakowskim Kazimierzu tętni życie....wiosna ...otwarte kawiarnie....wspaniała atmoswera:):)

 
Klimaciki,które wprost uwielbiam:):)tu zioła..tam kwiaty w gliniamnych garnkach...antyczne meble w srodku kawiarni i na ulicach:):)Głowa boli od nadmiaru wrażeń estetycznych...inny swiat:):):)

 
Na każdym kroku,jakaś ulica..witryna...sklepik..okno-zaskakuje swoim urokiem:):)

 

Uwielbiam przechodzić sie tymi ulicami.gdzie zatrzymał się czas:):)rano,po południu,wieczorem..Krakowski Kazimierz o każdej porze,jest cudowny. I....mam to szczeście,ze tu mieszkam:):)Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzajacych:):).

wtorek, 7 czerwca 2011

Milenka...wyjątkowy kotek:)

 

Tak sobie dziś podpatruje,co robi mój kotek..czyli Milenka.Nadziwić się nie mogę,że mając tyle kotów w domu,ten jeden,a właściwie ta..jest po prostu wyjątkowa:)Milenka zachowuje się  jak pies:):)robi Aport:):)potrafi przynieść w pyszczku zwiniętą kulkę ze czterdzieści razy..położyć przed swoim panem na biurku i...czekać,aby znów rzucił..Milenka rozmawia....nie jest to jakieś małe jednorazowe miauknięcie...Ona po prostu rozmawia,przekonuje do swoich argumentów:):):)patrzy mądrze w oczy i gada,gada,gada:):):):)

 

Milenka jest ogromnie honorowa:):)jak ćwiczy swoje kocie umiejętności na muszce...to nie omieszka panu przynieść jej ,pochwalić się,a potem...na oczach pana..po prostu zakończyć biednej muchy żywot:):)A gdybyście widzieli,jej oczy!...jaka duma i radość w nich się pojawia,kiedy może panu pochwalić się swoją zdobyczą:):)

 

Milenka..jest wyjątkowa:):)jeszcze pod jednym względem ...Została adoptowana,ze schroniska dla kotków:):):)i teraz odwdzięcza się nam za to ,na wszelkie sposoby....rozmawia,aportuje...patrzy zakochanymi oczami:):),jest zawsze czysta i nie robi żadnich psikusów:):):)wiecie,co mam na myśli:)Po prostu wspaniały kotek...acha:):)zapomniałam dodac,że jest śliczna:):)i ma..za duże uszka w stosunku do glowy..RADARKI,jak my je nazywamy.ale to już widać,na zdjęciach,że to sliczny kociak z pieknymi oczkami i za dużymi uszkami:):):)Miłego wieczorku życzę....

czwartek, 2 czerwca 2011

Żałuje:):):)


Żałuje..że moja mama nigdy nie zgromadziła  dla mnie...sukienek z lat 60tych:):)jakoś tak nie przyszło jej do głowy,że ja jako dziewczyna czy dorosła kobieta,będę chciała je nosić:):)wielka szkoda...

Ja..nie popełniłam tego błędu i....jako młoda dziewczyna zaczęłam gromadzić biżuterię,piczołowicie ją przechowywałam z myślą o córce,-nie są to bezcenne przedmioty!ale....ciekawe w formie..kolorze,fakturze...jak się okazało,mój pomysł z przed lat,bardzo spodobał się córce i dzięki temu posiada dziś wiele dawnych przedmiotów noszonych kiedyś przez jej mamę:):):)

Pasja zbieractwa dotyczy także torebek...Dziś moja córka posiada i moje z przed:):)20stu,25 lat:):)Kolekcja Jej jest ogromna!:):)kupowane,sprezentowane:)wypatrzone na plich targach:):)Torebek jest chyba już ze 100-nie koniecznie wszystkie noszone:):)ale cieszą oko,bo są po prostu niepowtarzalne:):)uszyte z ciekawych materiałów,ozdobione jakimś wspaniałym detalem:)itd

Ostatnio wypatrzyłam taką jedną,która za chwilkę stanie się prezentem na urodziny mojej córki:):)Torebka jest mała..na krótkim pasku,ozdobiona metalowym motylem,kulkami z ołowiu:):)naprawdę piękna:):)
 Tak sobie myślę...:)że warto pomyśleć o naszych pociechach..i zbierać dla nich,jakieś przedmioty,które potem będą cieszyć nasze dzieci:):)nie muszą być drogie..wystarczy,że będą niepowtarzalne...:):)Bo..jeśli zbierzemy coś dla naszego dziecka..to może przekaże to swojemu,a potem następnej osobie:):):)i tak..ślad po dawnej pra,pra pra babci nie zginie:):)

Łączna liczba wyświetleń