Translate

czwartek, 28 października 2010

Pomyślę o tym jutro...

Moja bohaterka...jej słowa nie raz,pomogły mi przetrwać nieoczekiwane burze...
W tamtych czasach być niezależną kobietą,było wielkim wyczynem...
 Listopad  ze sobą przynosi czas nostalgii,przemyśleń ,czasem smutku za tymi co odeszli. Czym jest taki stan?czego nas uczy?Czy zawsze będąc smutni,czujemy się nieszczęśliwi?Ja myślę,że jednak nie...Życie jak wszyscy wiemy ,przynosi przeróżne zakręty.Chcielibyśmy,aby zawsze za rogiem czekało szczęście,radość,a czasem za rogiem czeka zupełnie coś  innego.Warto jeden smutek odzielic od innego.Smutek może byc procesem twórczym.Tak się zasierdzimy,tak wściekniemy w pewnej chwili,że smutek przeradza się w walkę,siłę wielkości tajfuna.Walkę,w której bezapelacyjnie My mamy wygrać:)! i taki smutek warto na chwile zatrzymać w sercu. W najgorszym razie,świetną dewizą i pomocą w kryzysowych chwilach jest,dewiza z Przeminęło z wiatrem.Główna bohaterka mawiała -POMYŚLĘ O TYM JUTRO-  warto przespać  się z problemem,oswoić go...a na drugi dzień po prostu stawić mu czoła.Czego i sobie i Wam życzę ...Smutków kończących się nieokiełznanym tajfunem siły :):)pozdrawiam wieczorowo Bellisima

12 komentarzy:

  1. Taaa....Skarlet Ochara z " Przeminelo z wiatrem ",to kinowa klasyka ...Oczywiscie mam na mysli ta pierwsza wersje oryginalna ....Przyznam sie szczerze ,ze ta kobieta pomimo ,ze piekna ,urocza ,to od poczatku fimu draznila mnie ....Mam w swoim otoczeniu tez takie rozkapryszone kobietki ,co to same nie wiedza czego chca ?!.tak ,tak...A Skarlet majac wszystko ,bogactwo ,cudna posiadlosc o nazwie "Tara ",wspanialego ojca ,nianie ,oddana przyjacolke i milosc wspanialego czlowieka Reda Batlera zapragnela czegos co nie moglo byc jej-meza swojej przyjaciolki...No coz ...czy i teraz tak nie jest ? Ale jej powiedzenie " pomysle jutro",jutro bede sie martwic " ma ses ...Stare Polskie powiedzenie mowi " da Bog dzien ,da i rade "...Co by nie powiedziec film wspanialy ,przepiekna muzyka ,cudne plenery ,ach te czerwone zachody slonca :)A Skarlet ?przegrala ,bo miala serce z lodu ...Bellisimo dziekuje za przypomnienie tego wspanialego filmu ,filmu z mlodosci mojej mamy ..Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To naprawdę działa.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję...odpędzam problemy, smutki, złość a właściwie to postępuję tak jak piszesz...idę spać; - Pomyślę o tym jutro, -jutro też jest dzień :)
    Uwielbiam tą ostatnią scenę "Przeminęło z wiatrem" - Buziaki
    Ps. Czyż Vivien nie była śliczna?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie napisane, badzmy silne i stawiajmy czola niepowodzeniom.
    Pozdrawiam cieplutko.
    ps.Ballisimo ten link ktory podalas chcialam bardzo zobaczyc ale wyslwietla mi sie pusta stronka:-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze jest przespać się z problemem...a film...mój ulubiony!!!Dziękuję za wyróżnienie....ostatnio mało czasu ale nadrobię...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuje za wszystkie wpisy:tak Ivciu byla sliczna i....bardzo chora pod koniec swojego zycia

    OdpowiedzUsuń
  7. Bellisimo udalo sie i ogladnelam oba wywiady, dzieki wielkie za namiary.
    Gracja jest niesamowita i jaką pozytywną energie roztacza.
    Pozdrawiam Was obie.

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz, ja tez mam jakiś sentyment do Scarlett.Jaki? Pomyślę o tym jutro...

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj! Niesamowity film, bohaterka i sama aktorka:) A życie czymże by było z sama tylko słodkością, powodzeniami i radością? Czy na pewno było by to prawdziwe życie?
    P.s. Bello Droga niestety nic od Ciebie nie dostałam na maila, może nie przeszedł? Ale to nic wykorzystałam do swoich celów 2 zdjęcia dziewczynek z Twojego bloga - wyglądaja jak Aniołki, tzn. jedna nim jest bo ma śliczne skrzydła:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. To moja ulubiona książka i film:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie stare krapy,komu to potrzebne

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludzkie życie jest jak drzewo. Przeszłość to jego korzenie, oby jak najmocniejszy pień, to teraźniejszość. Korona, rozrastające się gałęzie, pełne liści, kwiatów i owoców, to przyszłość. Drzewo umiera bez korzeni. Więc wspomnienia, nostalgia, zaduma nad tym co minęło, i nad tymi, których już nie ma jest czymś jak najbardziej naturalnym. Wszytko ma swój czas. A jeśli chodzi o problemy, w pełni się z Tobą zgadzam Bellu. Czasem warto "przespać się" z problemem, byleby nie oddalać go za bardzo od siebie. Byle to juto nie trwało zbyt długo... Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń