Piękne ilustracje w Koniku garbusku
piątek, 22 października 2010
Świat bajki....
Moja pociecha,jako Królowa śniegu:)
Piękne ilustracje w Koniku garbusku
Każdy ma z dzieciństwa swoja ulubioną bajkę.Ja mam ich dwie...Królowa śniegu i Konik garbusek.Na każde wydanie ksiażki o Kaju i Gerdzie,czy też filmu,czekałam zawsze z niecierpliwością. Byłam ciekawa,jak tym razem będzie wyglądała zla królowa. Jakie będzie miała oczy,włosy,głos,jak będzie ubrana:)Do dzis ,jeśli tylko jest okazja, z przyjemnością oglądam najnowsze produkcje..mimo ze mała już nie jestem:) Los przyniósł mi także niespodziankę.Moja córka,zrobiła kiedyś sobie wlaśnie taką sesję...Dzis Królowa śniegu ,ma dla mnie jej twarz:)A Konik.....wylosowałam tę ksiażkę będąc dzieckiem, przy okazji szkolnej zabawy.Gdy otworzyłam...z wypiekami na twarzy nie mogłam oderwać oczu od ilustracji...były takie cudowne!!Dzis dzięki internetowi wiem ze jest to wydanie z 1952 roku i udało mi się odszukać kilka zdjęć.Na ich widok odżyły wspomnienia,dziewczynki z wielkimi oczami i wypiekami na twarzy:):):) A swoją drogą..ciągle i niezmiennie popieram...czytajmy naszym małym milusińskim,bo to w życiu dorosłym,bardzo procentuje:):)pozdrawiam serdecznie wieczorowa porą:):):)
Piękne ilustracje w Koniku garbusku
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Łączna liczba wyświetleń
165,994
Muszę przyznać, iż Królowa Śniegu to piękna baśń i chyba jedna z pierwszych, które przeczytali mi dorośli, gdy byłam malutka...lubiłam też bajki braci Grimm.
OdpowiedzUsuńTwoja córcia pięknie wygląda jako Królowa Śniegu - bije chłodem, ale nie przeraża :) - Pozdrawiam i buziaki
Ps. Piękne masz te dzieci-aniołki z prawej
W każdym wieku lubiłam baśnie. A te z dzieciństwa do dzisiaj chętnie oglądam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam weekendowo
Ivciu bardzo sie ciesze ze napisalas..pisze do ciebie na Twoim blogu ale...nie moge go otworzyc:)! Mario dziekuje slicznie za odwiedzinki i pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNajpierw była wielka księga z baśniami Andersena (mam ją do dziś), a potem "Klechdy domowe" i baśnie fińskie, czytane przez Mamę lub Tatę przed snem. Potem, gdy tylko nauczyłam się czytać, "łykałam" już jedną książkę za drugą. I ten "bzik" został mi do dziś. Całkowicie się z Tobą zgadzam Bellu. Dzieciństwo to najlepszy czas, by zaszczepić miłość do książek. Pozdrawiam cieplutko. :)
OdpowiedzUsuńa ja czytalam wiersze brzechwy ktore do tej pory znam na pamiec :) a ktolowa sniegu bardzo lubialam w wersji filmowej prod.zssr andersena tez czytalam po sto razy
OdpowiedzUsuńTwoja córka jako królowa śniegu wygląda idealnie do okładki do książki,
OdpowiedzUsuńNiesamowite spojrzenie...
Pozdrawiam serdecznie
Piękna Gracja..jak królowa śniegu...
OdpowiedzUsuńniezwykła, tajemnicza...
ach...!
Pozdrawiam serdecznie...