niedziela, 30 września 2012
Ktoś nowy w moim życiu:):)
niedziela, 23 września 2012
To takie proste??:)

środa, 19 września 2012
Wiersz....

W potoku włosów twoich, w rzece ust
kniei jak wieczór - ciemnej
wołanie nadaremne,
daremny plusk.
Jeszcze w mroku owinę, tak jeszcze róża nocy
i mienie świat gałązka, strzępem albo gestem,
potem niemo sie stoczy,
smuga przejdzie przez oczy
i powiem: nie będąc - jestem.
Jeszcze tak w ciebie płynąc, niosąc cię tak odbitą
w źrenicach lub u powiek zawisłą jak łzę,
usłyszę w tobie morze delfinem srebrnie ryte,
w muszli twojego ciała szumiące snem.
Albo w gaju, gdzie jesteś
brzozą, białym powietrzem
i mlekiem dnia,
barbarzyńcą ogromnym,
tysiąc wieków dzwigając
trysnę szumem bugaju
w gałęziach twoich - ptak.
Dedykacja:
Jeden dzień - a na tęsknotę - wiek,
jeden gest - a już orkanów pochód
jeden krok - a otoś tylko jest
w każdy czas - duch czekający w prochu.
2 II 1942 r. Krzysztof Kamil Baczyński
poniedziałek, 17 września 2012
Miłe uzależnienie:):)
niedziela, 16 września 2012
Transwer na drewnie

Metoda stosowana często do upiększenia drewnianych przedmiotów.Do transferu na drewnie polecam WIKOL,na tkaninach sprawdza się zwykłe NITRO:):)Jestem w trakcie robienia mebli tą metodą...wiec dla osób nie znających tej techniki chętnie się podzielę wiedzą w tym temacie:)
TRANSWER NA DREWNIE
1 wycinamy wydruk wzoru,najlepiej sprawdzają się kwadratowe lub prostokątne,jeśli znajdą się na nim napisy,wydruk koniecznie musi być odbiciem lustrzanym
2 miejsce w którym wzór ma być umieszczony smarujemy klejem (wikol)ważne,aby go równomiernie rozprowadzić
3wydruk przyklejamy wzorem na klej
3 sucha szmatką wydruk dociskamy aby równo przycisnął się do powierzchni
4kiedy podeschnie około 10 minut zwilżamy cały motyw na papierze i delikatnie papier rolujemy
4czynnośc powtarzamy do usuniecia całego papieru
5 najlepiej rolować od środka na zewnątrz
6ważne!:)stosując tą metodę nie musimy zabezpieczać powierzchni lakierem:)
czwartek, 6 września 2012
W sepii...




Zdjęcia w sepii są urocze:)
Dziękuje za ostatnie wpisy...już się nie mogę doczekać,kiedy będę znów urządzać nowy dom:)to takie ekscytujące...I ma być,taki zupełnie inny od tych ,które już były w moim życiu:)i to jest wspaniałe:)nowe wyzwania,nowe cele:):)i wtedy życie ma smak:):):)pozdrawiam serdecznie
sobota, 1 września 2012
Wspomnienie...
Los szykuje w życiu rożne niespodzianki...cztery lata temu stałam się posiadaczką pięknego mieszkania.urządziłam je tak jak lubię żyć..w otoczeniu antycznych mebli...koronek...miedzi...samowarów.Wszystko zrobiłam w tym mieszkanku sama,sama malowałam,tapetowałam,przecierałam:):)odnowiłam meble,co nie jest dla mnie trudnością,bo zajmuje się zawodowo odnowa antyków.To był mój drugi dom(pierwszy zostawiłam w mieście rodzinnym) w którego urządzenie włożyłam wszystkie swoje umiejętności:):)i serce:):)Teraz...za chwilę znów zmieniam swoje miejsce na ziemi:):)już mam plan jak będzie wyglądać.Odmienione w kolorze...ale nadal ciepłe i nastrojowe:):):)Proszę trzymać za mnie kciuki:):)wiele pracy przede mną..ale z tego akurat bardzo się cieszę.Tym razem postawiłam na biel...z odrobiną szarości,do tego naturalne materiały np.len,bielona wiklina:):):)za miesiąc zaczynam urządzać moje nowe gniazdko:)efekty tych zmian w postaci zdjęć,zamieszczę za jakiś czas.pozdrawiam serdecznie z deszczowego tym razem Krakowa







a tak mniej więcej wyobrazam sobie moje nowe gniazdko:):)








a tak mniej więcej wyobrazam sobie moje nowe gniazdko:):)
piątek, 31 sierpnia 2012
Miedziany świat:):)
piątek, 17 sierpnia 2012
Wspomnienie ...zatrzymane na wieku pudełka

Swego czasu byłam w Paryżu,miasto mnie oczarowało i starałam się przywieść z tego pobytu,jak najwięcej pamiątek.Kupiłam wtedy medalion z wizerunkiem Napoleona,nie wiedziałam co z nim zrobię,ale bardzo mi się podobał:)wiec jak to kobieta,musiałam go mieć:)

Po przyjeżdzie obdarowałam znajomych i rodzinę prezentami a medalion....schowałam w szufladzie...lata mijały,co jakiś czas przy okazji rzucał mi się w oczy...ale nadal nie miałam pomysłu,jak go wykorzystać... do czasu...:)

Pewnego dnia postanowiłam zrobić pudełko na drobiazgi i....właśnie tym medalionem ozdobiłam wieczko pudełka.Teraz,kiedy sięgam po nie ,zawsze przypominam sobie,piękne lato w Paryżu...:):)

I tak,za każdym pobytem w ciekawym miejscu,COŚ tam zawsze przywiozę do domu,co w pierwszej chwili nie ma zastosowania,ale po jakimś czasie,przychodzi pomysł do głowy i....realizuje go z wykorzystaniem,tego co przywiozłam z bliższych czy dalszych podróży:):)pozdrawiam serdecznie z powoli zasypiającego Krakowa...choć czy tak naprawdę to miasto zasypia:)?oj,chyba nie...zwłaszcza w lecie,a już na pewno w obrębie Rynku:):):)Dziękuje za ostanie wpisy.
środa, 8 sierpnia 2012
Kobieta zmienną jest:)
sobota, 14 lipca 2012
Bardzo....
piątek, 6 lipca 2012
Małe..a cieszy...




Lubię blask świec i z takiej małej potrzeby powstał LAMPION,jako osłona świecy.Jak zwykle wykorzystałam do zrobienia go,co miałam pod ręką...czyli kawałek materiału,koronki,szklany wazon z Ikei,perełki...trochę pomysłu,pocięcia nożyczkami,posklejania,dopasowania,pozszywania i...już jest gotowy:):)Jak przyjdą długie wieczory mój lampionik będzie przyświecał sobie w kuchni na parapecie w otoczeniu leciwych kolegów:):)mam nadzieję,że zawsze będzie pokazywał drogę tym którzy zechcą zagościć w moje progi:):)pozdrawiam :)
czwartek, 5 lipca 2012
Kocham lato!!
W
Wtedy zimne piwo z sokiem i lody wspaniale smakują:):)rosliny, kwiaty cieszą oko swoimi barwami:):)wtedy mam bardziej wyostrzony wzrok na piękne stare domy:):)napotykam na drodze ciekawe eksponaty:)chocby garbusa z piekną walizką:):):)dla mnie lato mogło by trwać cały rok!!sedecznosci wielkie z upalnego ogromnie Krakowa:):):)
niedziela, 24 czerwca 2012
Pudełko z różą






Wykonałam to pudełko jakiś czas temu.Jest drewniane,okragłe,nakleiłam na nie własnoręcznie wykonaną serwetkę.Wieko przyozdobiłam różami zrobionymi z satynowego materiału,nakleiłam liście wykorzystując do tego zamsz(materiał z dawno nie noszonej spódnicy). Spód pudełka okleiłam tym samym materiałem z jakiego zrobiłam różę/ Wszystko w kolorze ciemnej czekolady,bo tak lubię:)Wieczko wykończyłam cienką satynową kokardką.Teraz pudełko zdobi moją kuchnię,bo...trzymam w nim smakowite przyprawy:)bez których w kuchni nie mogę się obejść.Pozdrawiam serdecznie z baaaaardzo upalnego ostatnio Krakowa
piątek, 8 czerwca 2012
Stare,dawne,piękne...





O tym jak bardzo mnie fascynuje dawny świat pisałam już nie raz.Osobne miejsce zajmują u mnie po prostu stare drzwi.Nie mogę przejść obojętnie koło takich dawnych,często bardzo sfatygowanych,odrapanych.Myślę wtedy jacy ludzie mieszkali za nimi,jak żyli,co przeżywali,jakie szczęścia lub dramaty,były ich udziałem:)kto te drzwi zrobił,podziwiam kunszt wykonania.Z moich zasobach fotograficznych,znalazłam kilka właśnie takich,jedne mieszczą się w kamienicy Krakowskiej,inne gdzieś w okolicach Mazur.Ostatnio mało udzielam się na blogu,czy też innych miejscach,niestety bardzo dramatyczne przeżycia ostatniego pół roku zrobiły swoje i jestem w stanie pokazac co nieco,ale pisac...za bardzo nie mogę.Nie wiem kiedy ten stan minie,ale mam nadzieje,że minie...pozdrawiam wszystkich odwiedzących:):)Krakowianka:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Łączna liczba wyświetleń
165,990