Translate

sobota, 11 grudnia 2010

A w kuchni,już Święta...

 



Zawsze gdy zbliżają się Święta,wspominam swoją gwiazdkę w pierwszym moim domu,młoda ,szcześliwa,że ma swoje miejsce na Ziemi,z mężusiem i pięcioletnią córcią.Kiedy ubraliśmy choinkę stwierdziłam że...nie dam firanek.mieszkaliśmy na 3 pietrze kamienicy.Wieczorem z mojego okna łuna kolorowych świateł szła aż do samego dołu...nigdy tego nie zapomnę.A ludzie z pewnością myśleli..biedna,nie stać jej na firanki:):):)a ja byłam taka szczęśliwa....




  
 

Na czerwono...tak lubię...

 

Na parapecie...

 

Tu pijemy codzienną kawkę,a dzis po południu bede piła z córcią,ktora mnie odwiedzi:)

 

Dzielna Milenka pomagała pani w ozdabianiu,jak tylko potrafiła,głównie..pozowaniem:) 

Wigilię i całe Święta spędzamy zawsze w rodzinnym miescie,ale ja..zostawiam Krakowski dom tak przystrojony,jakby i tu mieli przyjsć goście...

piątek, 10 grudnia 2010

Nie słuchałam a powinnam....





KAŻDY Z NAS  ,jak patrzy na starsze osoby,mysli....czy to możliwe,ze kiedyś bede taka sama??Jakoś tak,nie mieści nam się w glowach,ze będziemy mieć zmarszczki,siwe włosy,trzesące się ręce.Dziś starość w dobie botoksu,upiekszaczy.laserów.....stała sie taka NIE właściwa.Śmieję się często do swoich mysli,jak widzę reklamę która da nam....cudowny krem i po nim,nie zestarzejemy się:):)Następna myśl która czasem przychodzi mi do glowy, jest myslą natrętną,nie dającą spokoju:)że za mało sluchałam:)Jedna z babć moich już nie żyje,uwielbiałam słuchać Jej opowieści,ale teraz łapię się na tym,,ze chyba nie dość,że za mało pytałam. Teraz zastanawiam się(kiedy moje lata mijają tak szybko)dlaczego nie zapytałam O TO ,O TAMTO....a teraz jest już za późno.Więc warto zadawać pytania i uważnie słuchać,kiedy jest jeszcze na to czas....


Miłego wieczoru..

czwartek, 9 grudnia 2010

W starym meloniku.....

fot.Tomasz Pluta 


CZAS TAK SZYBKO MIJA ...szukając dziś czegoś w zakamarkach laptopa,natrafiłam na zdjęcie..jedno z pierwszych ,robionych w Krakowie..to zaledwie pieć lat  temu...Modeling to pasja  ...robiąc te zdjęcia jeszcze wtedy nie wiedziała jakie cudowne niespodzianki związane z jej zawodem przyniesie Jej czas....Ja lubię oglądać każde z Jej zdjec...często zapominam..ze to ktoś bliski....podziwiam pozy,światło,wyobraźnię autora zdjec...Miałam takze okazję brać udział w sesji,na ktorej mogłam w pewnej chwili podpatrzeć,jak pracuje przed obiektywem aparatu,jak się przemienia....nie kryje ,byłam zafascynowana...:):)serdecznie pozdrawiam wieczorową porą i dziekuje za te wszystkie miłe odwiedziny:)Trudno tu...poznać Kasię z serialu:):):):)ale na tym przecież polega ten zawód....na przemianie w kogoś innego:):):)

Niespodzianka....:)


 



 



Wracam sobie wczoraj do domku a tu...paczka..a w paczce oto taka sobie Misia.to prezent dla mojej córki od Pani ,która zna moje dziecko tylko z serialu.Pani wykonuje te piękne misie i można je dla siebie kupić.Adresatka tego Misia byla...zachwycona!!siedziała koło mnie w samochodzie i...całowała misia w nosek:):):)Moja latorośl zbiera miski od małego dziecka,juz malo ma miejsca,aby  dalej je upychać u siebie:)Wracając jednak do prezentu.Podziwiam kunszt wykonania,piękne opakowanie i po otwarciu paczki,wydobywa się ze srodka cudowny zapach.BARDZO DZIĘKUJE!to niesamowite że obcy ludzie potrafią robic takie prezenty,ot tak od serca:):):)

środa, 8 grudnia 2010

Śnieg..Śnieg...Śnieg..

 




MÓJ ZIMOWY SPACER niedzielny zaowocował zdjęciami w zimowej szacie.Kraków sam w sobie jest magiczny,ale w takiej scenerii nabiera bajkowego wyrazu:):)





LUBIĘ WIECZORY po pracowitym dniu,kiedy mogę rozkoszować się ciepłem w domku,kiedy wiem ze za oknem biało i zimno...


 


MAGICZNY CZAS...magiczne miejsca.mimo ze..piec lat w tym miejscu(nie wiem czy to malo,czy dużo)to..ciągle tym miastem jestem zachwycona i oczarowana...



 




GDY CZYTAM posty z Chaty Magoda..uśmiecham się..Tam gospodarze zamienili duze miasto ,na piękne Bieszczady...mnie z ...małego miasta od dziecka ciągnęło w DUZE MIASTO....marzyłam o Teatrze.Operze na każdy dzień:):):)Lubię gwar miasta,ruch,.kobiety w szpilkach,mężczyzn spieszących się z teczkami w reku,lubię neony  oświetlające ulice.wieczorne.Nie lubię tylko korków samochodowych:):):)i Krakowskiego smogu,choć coraz mniej go w powietrzu:)Mieszczuch ze mnie okropny,mieszczuch który jednak lubi od czasu do czasu zaszyć się w urokliwe miejsca bez ludzi i gwaru.ale tylko na jakiś czas....




W zimowej szacie...




Moje miasto w zimowej odsłonie..i piekny  Kosciół na Skałce...zapraszam ps.reszta zdjec w blogu Moje miejsce na Ziemi

niedziela, 5 grudnia 2010

Pomagajmy...:):)



 Kochani wpiszcie takie haslo NAKARM PSA Z SZERLOKIEM...wystarczy jedno klikniecie dziennie(akcja jest darmowa i na pewien czas)aby piesek ze schroniska wybrany przez Was ze zdjecia miał co jesć!!Prosze!! . A tutaj mój Astor:) i moja Milenka....psJa juz nawet sobie wyobrazam,jak bedą dziekować w Wigilię:):):):)


GRY

Łączna liczba wyświetleń