Translate

sobota, 11 grudnia 2010

A w kuchni,już Święta...

 



Zawsze gdy zbliżają się Święta,wspominam swoją gwiazdkę w pierwszym moim domu,młoda ,szcześliwa,że ma swoje miejsce na Ziemi,z mężusiem i pięcioletnią córcią.Kiedy ubraliśmy choinkę stwierdziłam że...nie dam firanek.mieszkaliśmy na 3 pietrze kamienicy.Wieczorem z mojego okna łuna kolorowych świateł szła aż do samego dołu...nigdy tego nie zapomnę.A ludzie z pewnością myśleli..biedna,nie stać jej na firanki:):):)a ja byłam taka szczęśliwa....




  
 

Na czerwono...tak lubię...

 

Na parapecie...

 

Tu pijemy codzienną kawkę,a dzis po południu bede piła z córcią,ktora mnie odwiedzi:)

 

Dzielna Milenka pomagała pani w ozdabianiu,jak tylko potrafiła,głównie..pozowaniem:) 

Wigilię i całe Święta spędzamy zawsze w rodzinnym miescie,ale ja..zostawiam Krakowski dom tak przystrojony,jakby i tu mieli przyjsć goście...

7 komentarzy:

  1. U mnie Święta nie są na czerwono...
    Możesz już świętować a mi się ciągle wydaje, że nie zdążę ze wszystkim :)
    Ps.
    Wczoraj wydawało mi się, że widziałam Majkę we Wrocławiu. Chyba miałam halucynacje!:)
    Pozdrowienia od różanego...

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja spedzam swieta u mamy ale swoj domek przyozdabiam tak jakbym miala zostac.
    Zycze milych chwil z corcia i pozdrawiam Was.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też w tym roku na święta pojawią się krople czerwieni i po latach dekorowania domu różnymi kolorami śmiem stwierdzic,że czerwień naprawdę dodaje ognia świętom:)))Milenka cudna:))pomiziaj ją ode mnie:)))Franek też mi towarzyszy we wszystkim co robię:)nawet się z niego śmieję że "gdzie Ty kaja tam ja kajus"a jak tylko usiądę zaraz mam go na kolanach:)teraz śpi na moich stopach:))pozdrowienia dla moich ulubionych dziewczynek:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No kochana, mówisz i masz, jestem :-)
    Na małą chwilkę. Natłok prac związanych z przygotowaniami do świąt budzą mój lekki niepokój. Lubię porządki rozpoczynać od mycia okien, a tu ciągle mroźno i śnieżnie. A u Ciebie już świątecznie i pięknie czerwono. Właśnie tak jak lubię.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Bello! tak u Ciebie przystrajanie rozpoczęte, ja bardzo lubię czerwień, ale jak wiesz do mojego mieszkanka nie pasuje:) Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia! p.s. ciesze się, że podoba Ci się sesja w Claudi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo u Ciebie klimatycznie, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń