Translate

piątek, 3 grudnia 2010

Wspaniałe uczucie..

  

W obiektywie Pani  Róży Sampolińskiej
............................................................................ 


 

Serialowa Kasia..
...................................................................... 

 



Znów piękne zdjęcie wykonane przez Panią Różę Sampolińską
.................................................................... 




T en ślub na niby przysporzył mi wiele łez wzruszenia:):)
....................................................................... 

                                                       
                                                   Stylizacje  na dawne czasy ...
.
                                                     My dwie..

ZA CHWILĘ konic pierwszego serialu w którym zagral mój skarb:)Gdy patrzę na ekran,trochę jeszcze jednak nie dociera do mnie...że to sie stało:):) Marzenie matki ziscilo się w osobie córki. Całkiem nie dawno na  którymś z blogów przeczytałam posta o właśnie takich marzeniach,które realizują  dzieci po rodzicach:) Dzis gdy juz patrzę w stecz..wiem jedno.Warto wspierać swoje pociechy,chwalić ich poczynania,rozwijać zaintersowania.Warto wsłuchiwać się w ten Świat naszego dziecka i warto go słuchać..Moja wielka pasja,wręcz nabożne uwielbienie dla filmu,dawnych aktorów zakiełkowało tym ze wiara przełamała bariery. Fakt,byłam uparta:)zamykałam uszy na słowa...zejdź na ziemie...nie uda się.. itd.Opowiadałam na dobranoc nie bajki a wlasnie o...wielkich aktorach..
 W poniedzialki, we troje ,przez lata ogladąliśmy teatr telewizji...śpiewałam Jej piosenki z filmów:):):)Ja wierzyłam w moje dziecko ..Dzis gdy patrzę na szklany ekran ..widze ją.. i ..uśmiecham się do tych wspomnień gdy byłam bardzo uparta:):):)i mocno wierzyłam:):):)Mam nadzieję,że  jeszcze nie jeden film,rola teatralna, pozwoli mi cieszyć się tym dla mnie ogromnym szczęściem,bo szczęściem jest realizować marzenia:):):)serdecznie Was kochani   pozdrawiam i dziekuję za  te wszystkie  miłe wpisy od tak przemiłych i kreatywnych osób:):)

Cudownie.....


.........................................................................................................................

Wspaniałe uczucie gdy po pracowitym dniu...możesz odpoczac przy lampce dobrego wina i blasku świec. zimowe wieczory są takie nostalgiczne...popzdrawiam 

czwartek, 2 grudnia 2010

Na progu...:)



SIADYWAŁA NA PROGU  rodzinnego domu ,brała na kolana wielkie pudło w którym miała swoje  skarby..trójwymiarowe widokówki,przysyłane dla niej przez rodzinę z całego Świata. Wtedy wszystko wokół przestawało istnieć,liczył się tylko ten bajowy  świat z widokówek.Do dzis pamięta co na nich było...Na jednej biały trójwymiarowy kotek,patrzył tak słodko swoimi niebieskimi oczami. Na innej w szarym smutnym lesie, szedł Jaś i Małgosia..Jeszcze inna pokazywała piękne miasto w  dalekiej  Turcji.Osobne miejsce zajmowały widokówki z POTOPU,Małgorzata Braunek ,którą teraz tak pięknie się starzejącą widzi w Domu nad Rozlewiskiem.Kmicic czyli Daniel :):)byl także..Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie,tą widokówkę wyslal jej tata z dedykacją,będąc w sanatorium.Wiedział jak kocha Indian,co jej zostało do dziś:)Mozna by tak wymieniać i wymieniać,oczami wyobraźni pamięta się je prawie wszystkie.Ta fascynacja chyba została w niej do dziś,kiedy widzi ruchome obrazy,zastyga jak kot i patrzy...:):)pozdrawiam cieplutko...



środa, 1 grudnia 2010

Mój osobisty Mikołaj....




 

Buziak bardzo późną porą z zasypanego na biało Krakowa..dzis pobilam rekord siedzenia w samochodzie.Normalnie jadę do domu z pracowni pół godziny,dziś TRZY:):):).

wtorek, 30 listopada 2010

Będę przewrotna...:) trochę wiosny...



 

Trochę wiosny zimową porą...:):):)w Krakowie bialy puch ściele sie wszedzie...pozdrowienia słoneczne i cieple z mojego kochanego miasta:):)spokojnej nocy,pieknego poranka,przyjemnych zaskoczeń w czasie dnia...:):)

niedziela, 28 listopada 2010

Przemiana...



PRZEMIANA dziecka w kobietę jest niewyobrażalnym cudem. Czasem z  brzydkiego kaczątka powstaje łabedz...czasem piękne dziecko zostaje piękną kobieta.Ten czas jest czasem fascynacji sobą,odkrywania swojego kobiecego JA.Droga takich przemian,jest i była dla każdej z nas różna.ale kiedy już przemiana dokonała się......zachwyt w oczach Panów wszystko mówi:)::).nie mam tu na mysli piękna tyko zewnętrznego,piękno wewnętrzne chyba bardziej zachwyca... moje następne małe dziełko w temacie o którym pisze.Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego grodu Kraka.

piątek, 26 listopada 2010

Upływajacy czas...

 

UPŁYWAJĄCY czas liczony  w miesiącach...roku..latach...Uśmiechem naszego niemowlęcia a zaraz potem,ślubu...,naszych wnuków..Liczony jedną,drugą zmarszczką,siwym włosem znów koło życia się toczy....ja jestem w polowie tego kola:):)tyle za mną ,ale ufam,ze jeszcze wiele przede mną...moja zabawa z photoshopem się nie kończy,widokówka mojego autorstwa:)
GRY

Łączna liczba wyświetleń