Translate

środa, 1 grudnia 2010

Mój osobisty Mikołaj....




 

Buziak bardzo późną porą z zasypanego na biało Krakowa..dzis pobilam rekord siedzenia w samochodzie.Normalnie jadę do domu z pracowni pół godziny,dziś TRZY:):):).

3 komentarze:

  1. Mieszkam na miejskim wzgórzu i już wiem, że dzisiaj mąż do pracy "pociągnie z buta" :-)
    Przez noc zasypało całe miasto.
    Mój Mikołaj działał z ukrycia, podrzucając prezenty pod choinkę.
    Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie nigdy taki Mikołaj do domu nie przyszedł. Obiecuje sobie, że do moich mroźniaków, bedzie przychodził.

    OdpowiedzUsuń
  3. A moj mial czesto te same buty co moj dziadek, albo wcale go nie bylo, bo sie przeziebil i podrzucil tylko prezencik pod firanke w sieni...:)

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń