Translate

czwartek, 24 marca 2011

W świetle lampy...


Oto jedna z moich stareńkich lamp..lubię sobie wyobrażać,jak ktoś dawno temu żył w jej świetle,a teraz ja korzystam z jej dobrodziejstwa..mimo ze..została przerobiona na elektryczną..a była naftowa.:):):)


Wieczorkami bardzo późnym,tradycyjnie coś u mnie powstaje...tym razem komplecik w kolorze wina..aksamitny:):) resztę zdjęć tych prac,zamieszczam w Smaku czekolady...zapraszam:):):)miłego wieczorku życzę przy aromatycznej herbatce:):):)

niedziela, 20 marca 2011

Mamy różne tęsknoty...

 

W życiu tęsknimy za wieloma rzeczami...ja w moim tęsknie za...moim przyjacielem:)bo tak śmiem nazywać  Astora,mojego ukochanego wilka...Nie ma go już z nami prawie dwa lata...a mnie za każdym razem smutek ogarnia,jak jadąc samochodem widzę panie, czy panów prowadzących swoje wilki na spacer.Przypominam sobie tyle cudownych chwil z tym psiakiem..Chwile..kiedy otworzyłam drzwi,a na progu stał mąż z małą kuleczką na ręku:):)chwile kiedy brałam rower i brzegiem naszej rzeki  ja pędziłam na rowerze a mój przyjaciel za mną Chwile ..kiedy moja córka miala parę lat i uciekała z promiennym uśmiechem na około stołu a Astor...gonił ją oszczekując i merdając ogonem.Chwile kiedy w jakiś smutny dzień dawno temu poplakiwalam nad sobą:):):)a mój psiak podszedł do mnie ..polozył mi łapę na kolanie a po tem..polozył głowę..nigdy tego nie zapomnę.Nie chce natomiast pamiętać dnia i wieczoru,kiedy musiałam podjąć najokropniejszą decyzję w moim życiu...aby uśpić mego przyjaciela,bo w ten sposób mogłam tylko ulżyć jego cierpieniu.Był wspaniałym mądrym przyjacielem przez 14scie lat i dzis tak naszło mnie:)aby o nim napisać..aby choć przez chwilkę zaistniał w pamięci innych:)bo naprawdę na to bardzo zasługiwał...Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za te przemiłe odwiedzinki i słowa ,które na moim blogu zostawiacie:):)

piątek, 18 marca 2011

Praca mi sie pali w rękach...:):)

 

Ten koszyk...to pokłosie rzeczy które udało mi sie zrobić wieczorami w tym tygodniu:):)aby przyjżeć sie blizej zapraszam do bloga Smak Czekolady:):)Dzis bardzo krótko..bo zmeczenie jednak czasami robi swoje..i juz mi sie marzy Biała Sala:):)Dziekuje za wszystkie wpisy pod ostatnim postem:)Uściski :):):)


wtorek, 15 marca 2011

Jak to dobrze....


Jak to dobrze ,że  wiosna do nas zawitała.Od razu ogarnia człowieka chęć do spacerów,wystawiania buźki do słoneczka..częściej się uśmiechamy....

 I mnie ten wiosenny nastrój zaczyna ogarniać:):):)

 

A w tak cudownym mieście jakim jest Kraków:):)wiosna wydaje się jeszcze piękniejsza:):)pozdrowienia serdeczne :):):)dla wszystkich Duszyczek:):):)

sobota, 12 marca 2011

Z braku dobrego humoru:):):)






 Ostatnio czarne chmury wiszą nad moja głową i jakoś nie chcą odejść..a wtedy ja walczę z nimi...koronkami:):):)To ostatnie moje prace zrobione w tygodniu..na reszę zdjęć nowych rzeczy które zrobilam wlasnie w tym tygodniu zapraszam do mojego nowego bloga Smak Czekolady

środa, 9 marca 2011

Troche się pochwalę...


Powstała ciekawa gazeta dla ludzi kochajacych wnetrza..włascicielem pomysłu na stworzenie jej jest niesamowicie zdolny ,młody człowiek o wspaniałych pomysłach,wszechstronnie uzdolniony Bartosz Wolski..W gazetce miedzy innymi ukazał sie mały artykulik o moich pracach.:):):)..co mi wielce pochlebia.Zainteresowanych twórczością Bartka:)odsyłam pod ten adres xtiandekorator.blogspot.com



piątek, 4 marca 2011

W tygodniu...


W tygodniu jestem bardzo zajętą kobietą...po pracowitym dniu marze o jednym...aby przyjechać do domu i...wskoczyć w pielesze:):)ale to tylko mam ndzieje taki mały przestój zimowy,który zniknie wraz z mocniejszym słoneczkiem.Wtedy mnie ciezko jest utrzymać w domu.,tyle pięknych rzeczy przecież można zobaczyć..tyle brzeżyć...Im jestem starsza tym bardziej łaknę Świata...Jakos tak odwróciło się to wszystko u mnie...bo podobno z wiekiem gnuśniejemy:)mało nam sie chce...a ja tak nie mam:):)Jestem ciągle spragniona wrażeń..trudno mi usiedzieć w domu i energia życiowa cały czas mi towarzyszy i upomina się o swoje...Ale w zimie..wszystko się wycisza...jestem ciepło lubna istotą i kiedy jest mi zimno....marzy mi się puchowa  kołdra...taka wielka i ciepła jaka była w moim dzieciństwie u mojej babci:) Wiec..aby do wiosny..czekam tej prawdziwej z utęsknieniem...ps..na zdjęciu zamieściłam swoje ostatnie prace...teraz sobotnie przedpoludnia..spędzam sobie przy maszynie do szycia i..bardzo mi sie to podoba:):)Zauwazylam nawet,ze czekam tych sobót....bo wiem,że będę mogła znów sobie coś wyczarować dla własnej przyjemności...
GRY

Łączna liczba wyświetleń