poniedziałek, 20 września 2010
niedziela, 19 września 2010
Skończyłam...
Wczoraj skończyłam odnawiać mebelek...tym razem dla mnie do sypialni:)Pozwoliłam sobie pstryknąć dziś kilka zdjęc:)teraz zajmuje się ceramiką,na odnawianie mebelków mało czasu zostaje,ale...czasem udaje się:) Pozdrawiam wieczorowo:) Zdjęcia w blogu miejsce na Ziemi Ps....Dorotko....bardzo się cieszę,ze mnie odwiedziłaś:)miło spotkać krajankę:):) i...pokrewną duszę:)
Sentymentalnie....moje rodzinne miasto...
Nie wiem z jakiego powodu dziś myślę o moim rodzinnym mieście....czyżby mała tęsknota:) Niesamowite jest to w życiu,że los,marzenia ,pchają Nas w daleki Świat,ale sentyment do naszego rodzinnego miejsca pozostaje.Tęsknota za rodziną,znajomymi,przyjaciółmi,jest niezmienna:)Przemyśl ,to urocze miasto pełne zabytków i..kościołów:) Miasto o które bili się w dawnych czasach Polacy,Węgrzy,Austryjacy. Przemyśl, to słynna Twierdza i Forty. Przemyśl, to bliskość Krasiczyna (w którym jest przepiękny zamek) Lwowa i Bieszczad.Przemyśl,to rzeka San,plynąca w dolinie dokładnie, po środku miasta.To, że myślę dziś o moim mieście,to sprawka Chaty Magoda:)uwielbiam gościć w ich progach.Tyle razy Bieszczady były odwiedzane przez nas,teraz jest ciut dalej z Krakowa:)Pozdrawiam niedzielnie.leniwie i cieplutko:):)a dzis zwłaszcza mieszkańców Bieszczadzkiej Magody:):):)
sobota, 18 września 2010
Śniadanko to siła ....
Tak mówią....oj różnie to bywa..Zwłaszcza w tygodniu,kiedy człowiek wyskakuje z łóżka ,jak z procy:)Wszystko w pospiechu i......zapomina się o nim;)zwłaszcza ja:)w pracowni czas mija szybko i o śniadaniu przypominam sobie na....kolacji;):):)ale gdy przychodzi czas wolny....to czysta przyjemność,delektować się tym co się lubi:)::):)Dziś czeka mnie większa przyjemność ,od wszystkich śniadań Świata:)spotkanie przy kawce z moją córką. w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie przyjaciół serialu Majka,oczywiście byłam...zrobiłam niespodzianke mojej córce:)Najwspanialsze bylo to.....ze nie patrząc na reporterów i tlum ludzi...gdy mnie zobaczyła:)a jakimś cudem znalazłam się przy barierce:)krzyknela MAMUSIA!objęła przez barierkę..i dala siarczystego calusa:):):)cudne uczucie....nie zapomnę tej chwili do końca życia:) A dziś już tylko we dwie....i takie chwile uwielbiam najbardziej:)Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Krakowa!ps.parę zdięć ze spotkania na Rynku w Miejscu na Ziemi:)
piątek, 17 września 2010
Sielsko...anielsko...cudownie!
Ach...zatęsknilo mi się już za słoneczkiem i niebieskim niebem i za....wycieczkami!Podróże to moja pasja. Nie ma znaczenia czy...idę za róg kamienicy...czy znajdę się na drugim krańcu Świata!. Czy znajdę się w drewnianej chacie,czy pałacu:)Uwielbiam ten stan podniecenia,oczekiwania,czasem zdumienia jak odkrywam nowe swiaty,zapachy,ludzi:). Ciągle i niezmiennie zdumiewa mnie piękno które nas otacza. Tyle już widziałam,a drugie tyle chciała bym zobaczyć:)Cudowne uczucie,otworzyć mapę i....pomarzyć,ze kiedyś TAM będę:)lub z dumą powiedzieć,TAM byłam:) Jest taka fajna zabawa...zadajemy pytanie:) na co...wydała byś wszystkie pieniądze:)i nie załowala:)???ja...na PODRÓŻE)uważam,ze już w innych bytach:) pozostaną w nas wspomnienia ludzi i....Miejsc:) Zapraszam....odpowiedzcie na to pytanie:)::) bardzo jestem ciekawa Waszych odpowiedzi:)serdecznie pozdrawiam w piątkowy wieczór,a na deserek parę zdjęć z doliny w Ojcowie,urokliwe miejsce z pięknymi chatami,sielsko,anielsko...czyli tak jak lubię:):) i mam do niej bardzo blisko:)zdjęcia w Miejscu na Ziemi:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








