Translate

środa, 2 października 2013

Magiczne Miasto z...PROBLEMEM...



Mieszkam w Krakowie.O tym mieście można pisać godzinami.Piękno,kultura,magia...każde z tych słów idealnie pasuje do tego miasta.A jednak...Jakiś czas temu lotem błyskawicy przebiegła przez miasto i nie 
TYLKO PEWNA WIEŚĆ...
DIABEŁ nie może być w Krakowie:):) O co tu chodzi??:)Diabeł? Nie może być?


Otóż jak wielu ludzi wie...przed Kościołem Mariackim stoją postacie.Postacie jak z Bajki.Jest Śmierć,
Dama z Łasiczką,jest Husar,Tatar,Złota Lalka lub też nazywana przez innych Złotą 
Damą,jest Gandalf,jest dziewczyna która lewituje:) i jest.....DIABEŁ:):)Mimowie pracujący na rynku od paru sezonów ubiegają się o tak zwane zezwolenia ,płacą miastu za możliwość bycia w danym miejscu na Rynku,stają co roku,przed specjalną komisją,która ocenia ich stroje.I właśnie takie zezwolenie stało  się kością  niezgody.Diabeł czyli prywatnie Rafał.....takiego zezwolenia na pracę nie otrzymał bo....podobno złożono kilka(wiem ze dwie)skargi na niego.  Podobno postać odgrywana przez aktora ,NIE LICUJE Z POWAGĄ MIEJSCA...czyli, że stoi przed kościołem..Diabeł  WALCZY!..Walczy do tej pory!...Nie chce innej postaci odgrywać bo,w tym przebraniu pracuje osiem lat!Zezwoleń nie otrzymały dziewczyny które chodzą na szczudłach,nie otrzymały grupy tańczące  z ogniem,zezwoleń nie otrzymują muzycy...Czy waszym zdaniem,nie jest to  absurdalne???Sztuka uliczna rządzi się moim skromnym zdaniem, innymi prawami...turyści ale i także krakowiacy lubią mimów krakowskich,Więc jak stanie się smutno na rynku kiedy ich zabraknie...Pozdrawiam i jestem ciekawa waszego zdania: w tym właśnie temacie:)

3 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc wolę ten Kraków sprzed 20 lat ...kiedy jako licealistka jeździłam pociągiem żeby "nawdychać się " z przyjaciółmi krakowskiego klimatu. Godziny spędzone na rynku w kawiarenkach, nie rzadko na schodkach pod "Adasiem" bo stać nas było tylko na bilet , czasami buszujący po okolicznych sklepikach z uwzględnieniem obowiązkowo "indyjskiego " :)
    Dzisiaj chcąc odszukać tamten czas klimat niestety nie udaje sie ...jarmarczność i kicz tego co obecnie jest na Rynku bardzo wg mnie mu szkodzi . Złoszczą mnie tandetne stragany, ( oprócz tych bożonarodzeniowych - to ma swój urok) , wszyscy chcą coś sprzedawać, pokazywać , złapać klienta ...to nie bazar, nie galeria handlowa ....takie jest moje odczucie , jestem w Krakowie kilka razy do roku i ze smutkiem stwierdzam że Rynek jak dla mnie stracił swój urok......co raz rzadziej na nim bywam . Komercja przegoniła dobrego ducha Rynku. Mnie się to nie podoba i niestety nie jestem w stanie tego zaakceptować, wiem że to praca dla tych ludzi ale jak dla mnie mogłoby ich tam w ogóle nie być...

    Patti

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślę że te żywe pomniki są fajne. Owszem, niech kostium będzie dopracowany bo tandeta nie bawi ale jednak jestem "za" ... Diabeł - nie... ciekawe gdyby przebrał się za anioła.... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę że o ile przebranie , stylizacja jest dopracowana to takie żywe pomniki są fajną atrakcją.
    Ciekawe co by było gdyby zamiast diabła był anioł.... ech:/

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń