Translate

wtorek, 17 maja 2011

Wolę patrzeć w przeszłość...

Zawsze interesowało mnie bardziej to co już było,niż to co będzie...Odkąd pamiętam historia była zawsze w kręgu moich zainteresowań.Także i teraz, czytam wszystko co przybliża mi minione czasy...

Moja fascynacja drugim człowiekiem jest tak ogromna,że czytanie autobiografii i biografii,jest dla mnie niezmiennym źródłem zadowolenia,fascynacji i odkrywania zapomnianego,nieznanego..W swoim życiu przeczytałam wiele na temat różnych losów ludzkich..sławnych,znanych lub mniej znanych.Na tym firmamencie jaśnieje niezmiennie jedna gwiazda...To jest rodzina Romanowów.Zawsze ze smutkiem patrzę na ich zdjęcia...wydają się na nich bardzo kochającą się rodziną.Rodzice oddani sobie i ich dzieci..piękne dziewczynki i chłopiec o ciemnych dużych oczach.Z każdego niemal zdjęcia..przebija miłość tych ludzi do siebie.Podziwiam wielką godność rodziny carskiej,godność którą do ostatnich tragicznych chwil mieli w sobie.

Widziałam nie jedno zdjęcie na którym Romanowowie wraz z córkami i carewiczem..byli zmuszani do...przewożenia wielkich kadzi z wodą,kopania rowów-wszystko po to...aby ich upodlić i złamać...A jednak,nie udało się .Do tragicznej nocy..pozostali wierni sobie..swoim przekonaniom i przede wszystkim,pozostali kochającą się rodziną.W moim przekonaniu,to naprawdę ogromny wzór do naśladowania...nawet w dzisiejszych czasach..Oni CAROWIE...przekazywali swoim dzieciom wartości tak ważne w życiu i niezmienne do dnia dzisiejszego.Ot pościk taki historyczny dziś się pojawił,ale historia jest cześcią mnie:):):)pozdrawiam serdecznie wieczorową porą:):)i zapraszam zawsze w blogowe progi Bellisimy:)

5 komentarzy:

  1. Bardzo się ciszę,że trafiłam w tak piękne miejce .Napewno będę bardzo częstym gościem .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja przyglądam się ludzkości z zainteresowaniem i nie mogę zrozumiec skąd w ludziach tyle okrucieństwa, zadowolenia ze sprawiania bólu?
    Nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorzej miały te biedne dziewczyny, które przez srebrne gorsety dłużej trwały w agonii, kule nie przebiły ich tak szybko i celnie. Smutne:(((

    OdpowiedzUsuń
  4. jest to smutna historia , czytałam reportaż prawdopodobnie tylko Anastasja przeżyła ....ciężko ranna , całe życie się ukrywając dożyła poznej starości ...napewno życie jej ( O ile to prawda ) było smutne ...

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń