Translate

piątek, 18 lutego 2011

Prawie zawał serca...przeżyłam dziś...


Otrzymałam dziś cudowne prezenty od  MAJU..naszej niezwykle uzdolnionej duszyczki...


Dwa świeczniki,które pasują idealnie do mojego krzesła,które to MAJU wypatrzyła swoim okiem na moich zdjęciach,serduszka,na których jest moja córka i..dziewczynka,której  fotografie tak bardzo lubimy,piękna koronkowa serwetka


Do tych cudeniek,był dołączony liścik z tak ciepłymi słowami...ze aż łezka mi się w oku zakręciła...


MAJU droga.....nie wiem czym sobie zasłużyłam,na tyle dowodów sympatii,bo..napisałaś mi o powodach:)ale przecież to są błachostki w porównaniu do tego co dziś od Ciebie otrzymałam..Ogromnie Ci dziekuję...pisze o tym w poście,bo chcę aby i inni wiedzieli o tym jakie masz cudowne kochane serce i sprawiasz wielką radość człowiekowi..którego tak naprawdę nie znasz:):)to jest..niesamowite:):):)

4 komentarze:

  1. Piękne rzeczy. Szczególnie podoba mi się świecznik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Serducha sa przeprzeprzepiekne.
    Sobotnie buziolki w noch.

    OdpowiedzUsuń
  3. Grażynko:)serce dajesz serce otrzymujesz:)))Ty taka skromna jesteś,ale wielkie serce masz :)))buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Bellisimo, dokładnie wiem o czym piszesz. Niespodzianki prosto z serca.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń