Translate

sobota, 26 lutego 2011

Maszyna aż furkocze...


Moja maszyna do szycia nie próżnuje..w sobote czas wolny,wiec zabieram sie do szycia,bo ostatnio po tylu latach przerwy z wielką przyjemnośćią wracam do tej czynnosci.Tym razem kupiłam misia na prezent,a że był goły..uszyłam mu co nie co:):)do tego uszyłam torbę (torebkę wielce przepastną) i serduszko.Inne zdjecia zamieszczam w moim nowym blogu Smak Czekolady,wejscie pod moim zdjeciem- prosze kliknąc na na napis WYSWIETL MOJ PELNY PROFIL-przepraszam że o tym pisze,ale spotkalam sie z tym,ze niektore Duszyczki chcialy by inne blogi zobaczyc a nie wiedzą jak.Pozdrawiam ze słonecznego,lecz mrożnego Krakowa

8 komentarzy:

  1. Kraków mroźny ale miśkowi teraz zima nie straszna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misia ślicznie ubrana. Dobrze, że napisałaś jak wejść na drugi blog.

    OdpowiedzUsuń
  3. Belissimko jak fajnie ze przygoda z szyciem Cie wciaga, powstaja swietne rzeczy. Ubranako slodziuztkie tak jak misiaczek.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Dziękuję serdecznie za odwiedziny.
    Obejrzałam Twoje magiczne miejsca i moja dusza poczuła się cudownie.
    Podziwiam ilość tworzonych stron.
    Będę zaglądala i leczyła duszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miś ślicznie ubrany...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny stylowy blog, miło zaglądać. Zresztą podzielam pasje modeliniarstwa ;-) też zaszczepioną we wczesnych czasach szkolnych...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bellisimo zapraszam Ciebie do mnie, po odbiór wyróżnienia i udział w zabawie :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń