Translate

piątek, 30 lipca 2010

Wyprawa w daleki Świat cd...

Doszły do drewnianej bramy...jedna z nich z wysilkiem popchnela duze, masywne drzwi...wyszły na ulicę.Była wąska..po drugiej stronie zobaczyły ciekawy budynek z wielkimi białymi kolumnami..jeszcze wtedy nie umiały czytać;)bo wiedziały by  ze to..miejska łaznia. Idziemy:)?popatrzyły na siebie,jakby chciały upewnić sie wzajemnie że dobrze robią i dodać spobie otuchy,,mocno ścisneły paluszki wzajemnie na swoich dloniach. Ulica  była szara..odrapane budynki..od czasu do czasu przejechał samochód.Szły w milczeniu,zadzierając glówki w góre.Dzis ta wyprawa owineła sie w lekką mglę zapomnienia..;) W  pewnej chwili  jedna z nich wyrwała rączkę z obiecia siostry i...pobiegła na ulice;) wielki,czarny motor z rozpedem  przejechał tuż kolo  przestraszonej dziewczynki. Szybko wrociła do siostry..ujela znów ją w milczeniu za rączkę i poszły dalej..Ludzie obojętnie mijali dwa jasnowlose aniolki..kazdy zajety soba,,swoimi myslami..swoim małym swiatem. Gdzie mamusia??jedna z nich już miała lęzki w oczach...doszły do mostu nad rzeką ktora przecinała ich miasto na pół. Odważnie kroczyły dalej nie wiedząc tak naprawde gdzie iść. Most wydawał sie bardzo długi..ludzie szpiesznie przechodzili w jedna i druga strone, doszły do jego końca..skierowały sie na prawo i wtedy..... usłyszały...A gdzie to tak idziecie.??..;) na przeciw nich stała mloda kobieta,przestraszona tym co widzi) My....szukamy mamusi...odparły. Ach tak...no to  razem poszukamy mamy;) z usmiechem powiedziała Pani;) zawracając dziewczynki w strone domu.Och...jak teraz fajnie sie szło;)Pani mocno i pewnie trzymała małe rączki  dziewczynek..śmiała sie i żartowała,a one poczuły ulge...;)Czas znów zrobił lukę w pamieci...teraz juz siedzaą przed mamą...smutna i zatroskana mówi..Kochane moje przecież  bylam tylko chwilke,jak mogłyscie odejść..?;(Siedziały pupami na stole...zabawnie udawały zatroskanie..przekrecajac glówki...Mamusiu...my tylko...CHCIAŁYSMY CIĘ ZNALEŚĆ..odparła jedna...:):):) i tak skończyła się wielka,mała wyprawa..odważnych ,kochajacych dziewczynek....:)

3 komentarze:

  1. witaj! pieknie, czytalam z ogromna przyjemnoscia!!! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Chce sie zalogowac aby wstawic komentarz i nie idzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladnie opowiedzialas swoje wspomnienie z dziecinstwa,przyjemnie sie czytalo...Pozdrawiam i czekam na kolejne wspomnienia :-)

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń