Translate

poniedziałek, 3 stycznia 2011


 DZIS OGARNIA MNIE właśnie słodkie lenistwo.Mam tydzień wolnego i ...zamierzam go maksymalnie wykorzystać na NIC nie robienie.Po pracowitym i intensywnym minionym roku,należy mi się to jak nic:):)Ceramika to takie cudowne zajęcie,ale....gdy wracasz do domu,zmęczenie jednak daje w kość.A przecież,to nie tylko pracownia,rządzi moim życiem,ale i małe obowiązki(odkąd dziecko uwiło sobie inne gniazdko)teraz już tylko we dwoje mamy swój Świat:)Znając siebie ,moje NIC nie robienie,będzie wyglądało tak...ukończenie witrażu,za który nie mogę się wziąść od bardzo dawna,zaplanowałam sobie ozdobienie po mojemu..czyli w stylu vintage drewnianych pudełek,które wykorzystam do chowania moich drobiazgów.Pobuszuje troszkę po Galeriach w poszukiwaniu ciekawych rzeczy do domu:)to jak nieuleczalna choroba:)poczytam książki,które od miesięcy leżą i nie mogą się doczekać,swego przeznaczenia:)przejżę stosy czasopism,które tak samo czekają karnie w kolejce:)posłucham muzyki...Ach.....słodkie lenistwo.


 Otwierając mojego bloga,jak zwykle teraz wita mnie muzyczka,tak bardzo przypominająca Paryskie klimaty:):)gdy ją słyszę,od razu uśmiecham się....przypominam sobie jak spotkała mnie pewna przygoda:):)w tym pięknym mieście. Paryż,moja miłość,w tylu miejscach innych byłam,ale ten klimacik,który spotkałam,właśne tam,urzekł mnie totalnie.I to nagromadzenie zabytków,malarstwa,SZTUKI przez duze S ach...dla duszyczki wiecznie z głową w chmurach,to Raj na Ziemi:)jednym tylko byłam zawiedziona....jakoś tak ulica ,ludzie nie zachwycili mnie swymi ubiorami.Rzadko przemykał się ktoś odpowiadający mojemu wyobrażeniu o ciekawym stylu.Owszem ...wiele osób na odległość mówiło swoim wyglądem...MAM PIENIĄDZE,ale przecież to nie o to chodzi...:):) A wracając ,do mojej przygody,byli to tak.........CDN hihihi



 Hi hi hi jak ja uwielbiam tak przerywać w jak najmniej oczekiwanym miejscu:):)Ściskam wszystkich odwiedzających mocno,życzę słodkiego lenistwa,co najmniej takiego jak mojego. Miłego dnia kochani:):):)

sobota, 1 stycznia 2011

Przyszedł...


 Przyszedł Nowy Roczek....jak każdy i ja zastanawiam się,co mi przyniesie:)chciała bym....ale nie powiem...może wtedy będzie łaskawy i to czego chce się stanie??Dziwne...kiedy sięgam pamiecią...zawsze moje marzenia się spełniały....ALE ..musiałam na to czekać.Czasem miesiące,czasem lata:):)czasem te marzenia spełniały się zaskakująco dla mnie,niespodziewane,kiedy juz myślałam że jednak  nie da się:):):)W tym natłoku dobrych spraw były i..bardzo przykre,tak jak u każdego.Teraz z perspektywy czasu..mogę napisać,że wyszłam z nich silniejsza i...nie myślałam,ze ze mnie taka wielka wojowniczka:):)a jednak....:):)czyli stare przysłowie mówi prawdę..CO NAS itd:):):Zastanawiam się, co tak naprawdę kieruje naszym losem?Czy  jest to po prostu zbieg okoliczności?czy nasz los i zdarzenia sa zapisane i już przewidziane?....cieżkie pytanie i trudna odpowiedz.


Jedno marzenie..spełnilo się cudownie....związane jest z moją córką i jej wspanialym zawodem:):)dla mnie film,kino,teatr to...nieustajaca magia):)każdy rok przynosi nowe filmy tak bardzo zaskąkujace tematyką,sposobem wykonania.niech nadal to trwa:)Teraz mamy 3D...a za chwilę pewnie równie coś zaskakującego:):)Kiedy siadam przed ekranem w kinie..lub odsłania się kurtyna w  teatrze....realny Świat przestaje istniec-bywa że to co widzę,jest tak wspaniałe,że chciała bym,aby trwało i trwało:)

Skończył się bal...i piekne widowisko na Krakowskim Rynku....i znów pełni ufności w dobre jutro:):):)wchodzimy w Nowy Rok.....pozdrowienia jak zwykle zostawiam,zdjecie pierwsze to moja interpretacja Nowego Roku,drugie kwiatowa kompozycja  w naszej  starenkiej kuchni,a trzecie..piekna stara widokówka z czasów które uwielbiam:):)

piątek, 31 grudnia 2010

Anioły i torebka vintage....


Dzis otrzymałam następny prezent od pewnej duszyczki..torebka vintage.Prezent przekazałam mojej córce,która namiętnie zbiera i nosi!!takie cudeńka.Nie mogę się nadziwić,ze ludzie mogą byc tak kochani....i obdarować obce osoby....to jest bardzo wzruszające.


 Takich Aniołów w calej grupie:)szukałam od dawna i...nie mogłam natrafić. A dziś przed sylwestrem..udało się:):)


                      Torebeczka jest ciemno granatowa z gustownym zapięciem.przywedrowała z Anglii...
.

                                                  Bukiet mojej córki..zagrał na ślubie Majki:):):)


 A tu już docelowe przeznaczenie aniołków..czyli ozdoba mego kredensu w kuchni.myślę ze pasują do mojej starodawnej kuchenki:):):)

Słodkie...kto nie lubi Aniołów:) a teraz juz zmykam:)czas szykować się na Sylwestra.Jeszcze raz zyczę z całego serca cudownej zabawy i wspaniałego Nowego Roku

środa, 29 grudnia 2010

Moje..z całego serca


SAMYCH CUDOWNYCH chwil,z niewielką szczyptą trosk i kłopotów,bo tego raczej nie unikniemy całkowicie:)duuuzo miłości w życiu codziennym,calusów na codzien,niedzielnej kawy i śniadanka przyniesionego przez męża..iskierek radości w oczach,tylko łez sczęścia ..W NOWYM ROKU .życzy Bellisima:):):)

wtorek, 28 grudnia 2010

Całuśnie...


Dzis podobno mamy Światowy dzień pocałunków:) wiec całujmy się:)jeszcze przepełnieni atmosferą Świat i w oczekiwaniu na Nowy Rok.



Moja mama opowiadała mi jak za czasów jej dzieciństwa...rodziców całowalo sie w rekę..jako wyraz szacunku i oddania...niesamowite




Całusy naszych najbliższych,sa najbardziej słodkie i kochane:):)do dzis pamiętam jak moja córcia skladala mi cudownie słodkie calusy,majac jakieś piec lat:) Wiec calusnego wieczorku zyczę,tym bardziej ze za oknem mroźna zima:):):)

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Z myślą o....


Witajcie kochani..jak tam po Świętach?.Ja aż się boję wchodzić na wage.niby człowiek się pilnuje,uważa itd.ale przy tych ilościach pyszności i łakoci,trudno się jest powstrzymać.Zawsze po swiątecznym czasie,mam ogromne wyrzuty że nie powinnam,że mogłam się pilnować,że...ech szkoda slów...i tak do następnego razu:):)Na szczescie juz za chwilkę,będzie możliwość porzucenia tych zbędnych kilogramów w czasie szaleństw  sylwestrowych.Odnośnie tańca,teraz w czasie odpoczynku,stworzyłam sobie baletniczkę:):):):) dumnie patrzy w przyszłosć nadchodzacego roku:):):)pozdrowienia serdeczne slę

sobota, 25 grudnia 2010

Wszyscy jesteśmy aniołami...


 Zwłaszcza w tym czasie...pozdrowienia z naszego rodzinnego miasta i...już zmykam :):):):)do zobaczenia w Krakowie i..blogowym świecie:)


                          Zdjecia tym razem z zasobów internetu...dopelnienie moich dzisiejszych mysli:):)


                                      
GRY

Łączna liczba wyświetleń