Translate

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Na żelaznej Wieży...


 WIEC JESTEM W TYM PARYŻU...stoję pod słynną Wieżą.. I nie przeczuwam co dalej się stanie.Zadzieram głowę w górę,uśmiechnta i zadowolona z życia.Podchodzi do nas pan przewodnik i mówi.Drodzy moi,postanowiliśmy jechać na Wieżę windą,a nie iść po schodach. Hm..poczułam lekki niepokój i ścisk żołądka.Dzielnie jednak staję przy wejściu do windy.Pech chciał że znalazłam się przed samą szybą.Winda ruszyła,a ja z przerażeniem zaczęłam widzieć,że ziemia się oddala.Im było wyżej,tym ja bardziej zmieniałam kolor swojej twarzy.PIERWSZY POZIOM WIEŻY,wszyscy wychodzą na zewnątrz weseli,roześmiani,a ja z zielonym odcieniem buzi krzywo się uśmiecham.Wszyscy z zachwytem oglądają widoki,JA zastanawiam się co będzie na drugim:)Znów winda,tym razem uciekłam w gąszcz ludzi...nie za wiele pomogło.Przecież i tak za chwile,znów muszę wyjść.Tym razem moja buzka zmieniła kolor na biały.Stoję przy wejściu do windy i nie umiem ruszyć się dalej.Trzeci wyjazd..słyszę głosy,TAM NA SAMEJ GORZE TO JUŻ OSTRO WIEJE I JUZ BARDZO JEST WYSOKOprzełykam ślinę i robię dzielną minę...TRZECI POZIOM WIEŻY...tak dziwnie uśmiechają się do mnie ci Japończycy,czyżby z lekkim politowaniem?.Wszyscy stoją przy siatce,ja nadal przy windzie:):):)W głowie tysiąc mysli,jak to być na Wieży i nie zobaczyć widoku Paryża z lotu ptaka??Spinam się w sobie,jeden krok,drugi i siatka.Kurczowo łapię palcami za metalowe oczka,wczepiam się w nie i powoli,powoli,otwieram zacisnięte powieki,najpierw jedną,potem drugą i.. i patrze!!W dole nasz autokar:)wielkości zapałki,wszystko inne miniaturowe,jak zabawki.Patrze i patrze,w głowie się kręci,serce łomoce jak głupie.mimo to uśmiech wypływa  na moje lica:):)udało się!!jestem na górze!! uff,co za ulga.Tak wiec rozum zwyciężył ciało,a może odwrotnie?Jakby nie patrzył na to,odniosłam swoje małe zwycięstwo na zelaznej wieży:):):) i ziemi Napoleona:):):)ps.moja następna widokóweczka z Wieżą w tle:)

3 komentarze:

  1. Widzę, że Ty też nie możesz spać. Pozdrawiam. Miło się czytało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Bellisimo noworocznie. Miło mi, że o mnie pomyślałaś z pokazem slajdów, ale ze mnie laik w technicznej dziedzinie :-) Twój pokaz bardzo uroczy. Historia na wieży zresztą też.
    Pozdrawiam serdecznie dalej walcząc z migreną :-((

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie tą magiczną wieży, oj lubie.

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń