Translate

wtorek, 16 listopada 2010

Telefony..telefony...

 Pamiętacie te czasy gdy...w telefonie bylo słychać...Rozmowa kontrolowana..:)lata 80ste.Miałam siedemnascie lat i..jakos mi to nie przeszkadzalo:)paplałam i paplałam co mi slina na język przyniosła:)a potem stan wojenny i telefony zamilkły...
 Kiedyś telefon to...byl luksus:)ciezko to sobie teraz wyobrazić:):)czekanie latami na przydział...
Mi telefon kojarzy się z...oczekiwaniem:)z biciem serca,scisnietym gardłem...kiedy ukochany zadzwoni :):):)to były czasy:) a teraz ..telefon to..glos słodki mojej córci:)cześć mamusiu:):)

5 komentarzy:

  1. Tajemnicze trzaski i pogłosy, i ten urok samych aparatów..mmm.to co lubimy! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieliśmy jedyni telefon w kamienicy :-)Wszyscy sąsiedzi przychodzili korzystać z niego.
    Pozdrawiam sedrecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. jAK to możliwe, że ty pamietasz rozmowy kontrolowane. Taka pamięc w wielku niemowlecym fiu fiu

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam doskonale te czasy.. i ten ciężar słuchawki w dłoni.. wszystko wtedy - wydaje mi się - było bardziej ludzkie.. może dlatego, ze miało sporo wad.. a może wydaje mi się, bo się starzeję.. a może tęsknię.. ? nie jestem pewna ale taki telefon z chęcią bym chciała widzieć u siebie w domu.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj pamietam moi rodzice to czekali chyba ze 20 lat na telefon,a jak sie chcialo dzwonic do zamiastowej trzebabylo na poczte leciec i tam czasami tez godzinami czekac na polaczenie

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń