wtorek, 26 lipca 2011
sobota, 23 lipca 2011
CANDY-wyniki
Jest...czwarta czternaście rano...obudziłam się..zapewne nękana wyrzutami sumienia,że nie przeprowadziłam jeszcze losowania CANDY.Ogromnie przepraszam za tą małą zwłokę..Ostatnio jestem tak zajęta,że czas skurczył się dla mnie niewyobrażalnie:)i to była przyczyna opóźnienia losowania:)
Ale..zabrałam się właśnie do pracy..napisałam ponad 80 nicków:)na kartce...
Pocięłam na małe paseczki:)
....Wylosowałam jedną osobę....
Moje CANDY wylosowała osoba Anonimowa o początku adresu...majka....:):)Mam nadzieje,że moje Cukieraski sprawią tej osobie wiele przyjemności i radości:)
Chciałam bardzo podziękować,za tak duży odzew odnośnie mojego Candy...nie spodziewałam się,że te moje dłubaninki,tak bardzo się spodobają i że ktoś będzie chciał je mieć w swoim domu:)Miłe zaskoczenie i radość:):)Jedna muszę przyznać..były robione pożną nocą:):) bo wtedy mam tylko czas:):)robione od serca:):):) i z...uśmiechem:):)Ach jeszcze jedno...dziękuje za....pogonienie mojej osoby przez osobę Anonimowa,która grzecznie zapytała KIEDY DOCZEKAMY SIE WYNIKÓW CANDY?:):):)dzięki niej zmobilizowałam się dziś nad ranem:):):) i .udało mi się to zrobić:):)A wiec jeszcze raz dziękuje:):)miłego dnia:):)bo...właśnie się zaczyna:):):)
piątek, 15 lipca 2011
Miejsce z duszą...
Przez wiele lat z racji mojego zawodu,byłam w wielu domach:)Zawsze zwracałam uwagę na miejsca z Duszą...czyli z klimatem,który stworzyli właściciele domu,czy mieszkania.
Stawiam zawsze na indywidualizm...nie oceniam gustu,ale właśnie twórcze..swoje podejście do swojego miejsca na ziemi:):)
Przecież tak ważne jest aby..czuć się w swoim domu cudownie.Wracać do niego z wielka przyjemnością,bo tam mamy poczucie szczęścia,spokoju,odpoczynku.Taki trochę AZYL od pędu codzienności
Mój AZYL to..antyczne meble..koronki..zapach umytej i zapastowanej podłogi,biała porcelana,kwiaty w wazonach,najchetniej Tulipany,Bez,lub cudowne Hortensje.Kotek który ma prawo wchodzić wszędzie i nigdy nie jest ukarany,nawet,jak zbije cenniejszą rzecz:):):)Kocham ten Świat...mój..taki bardzo NIE dzisiejszy:):)
poniedziałek, 11 lipca 2011
Cudowny dzień....
Dzis przeżyłam jeden z cudowniejszych dni w życiu..Moja córka od samego rana robila mi mnóstwo niespodzianek z okazji moich dzisiejszych urodzin:)
Jedną z niespodzianek była wizyta w ZOO wie..jak kocham zwierzęta:):)
A o to sprawczynia moich dzisiejszych radości...
Uwielbiam dzikie zwierzęta...
A to..prezent dla mojej córki..torebka vintage..uwielbia je a za 3 dni to ona będzie obchodzić urodziny:):)
Mała panterka rozbroiła mnie totalnie...
Szczęśliwa solenizantka w promieniach dzisiejszego Słońca:):)Chciałam podziękować także za wszystkie wpisy odnośnie mojego CANDY Posiadaczkę moich skromnych prac wylosuje w najbliższą sobotę.Serdecznie pozdrawiam...
sobota, 9 lipca 2011
Wenecka Pani..:):)
A wiec powstał na zamówienie drugi strój,obiecałam zdjęcia,wiec teraz je zamieszczam:):)Wszystko zostało uszyte ręcznie przez moją osobę:)mimo ze mam maszynę do szycia,tym razem wolałam zaufać moim rękom:):)
Maskę przyozdobiłam wykonanymi przeze mnie różami i ja pomalowałam na miedziany kolor.Wykończenie sukni i peleryne pomalowalam złotym sprajem:)złote rekawiczki...perły...wachlarz i..jest-moja Wenecka Pani:):)
wtorek, 5 lipca 2011
Dziś dzień BIKINI:):)
Za oknem nadal szaro i deszczowo a w radiu ogłaszają Dzień Bikini:):)Fakt..czym czarowałybyśmy panów,bez tego 2 częściowego stroju:):)
Pozwoliłam sobie wybrać zdjęcia zjawiska samego w sobie..czyli Merilyn Monroe,a juz w Bikini:):)Może i te stroje i te zdjęcia trącą myszką,ale...są po prostu cudownym zapisem tamtych czasów:):)
Wiec pozostaje mi tylko życzyć,więcej możliwości ubrania Bikini tego deszczowego lata:):)Pozdrawiam serdecznie pozostawiając Was drodzy moi z piękną Merilyn:):):)
Postarałam się wybrać mniej znane zdjęcia ,aby przyjemność z oglądania,była jeszcze wieksza:)Osobiście uwielbiam zdjęcia gwiazd takie zwykle..NIE pozowane:):)te są najpiekniejsze:)
Merlin z łukiem w Bikini...sama byłam zaskoczona tym zdjęciem:):)
Nad basenem...takie to zdjęcie wydaje się współczesne..gdyby nie strój i fryzura:):)
poniedziałek, 4 lipca 2011
Zakochana po uszy...
Konsola w której przyglądają się mi goście..:)
Łazienkowe kilimaciki:)
Mój ukochany kuchenny kredens
A za oknem płynie Wisła:):):)na stole obrus wykonany przez Panią domu:)
W dawnych czasach jestem:):)Zresztą to widać na moim Blogu:)w domu:)Uff,gdy pojawiam się w blogowym Swiecie ulżyło mi....bo zobaczyłam ,że takich zbłąkanych duszyczek z innego wieku,jest tutaj sporo:):)A już myślałam,ze ten totalny bzik:)dotyczy juz tylko mnie:)moja fascynacja dawnymi czasami,zaczęła się już w dzieciństwie..w jednym z postów opisałam moje doznania i..uniesienia:)gdy oglądałam LALKĘ pierwszy raz:)Jakoś tak nie umiem wcisnąć się w dzisiejszy Świat...niby nowoczesna:)niby bardzo samodzielna..niby wręcz feministka:):)a jednak...teskniaca za tym co bylo:)jak było itd. Tamte kobiety..dzieci...meżczyzni byli dla mnie inni..ulepieni z lepszej gliny.wyznający wartości,które dziś tak często idą w zapomnienie..Tamte stroje..domy....Od zawsze wiedziałam,że gdy tylko uwije swoje pierwsze gniazdko..będzie jak z dziewietnastowiecznego wieku:)i takie jest.Juz przyzwyczailam się do tego,ze nowi goście wchodząc do mego domu...trochę tak ostrożnie się poruszja,bojąc sie czegoś nie stłuc,nie przewrócić..a przecież to nie muzeum!to prawdziwy dom z kochającymi się ludźmi,tylko taki inny nie dzisiejszy w którym nie uswiadczysz metalu...plastiku....A za to pachnie wypastowaną podłogą...starym drewnem,dobrą herbatką.Od 6 lat ten mój dom nagle znalazł się w pięknym miesicie,który jeszcze bardziej podkreśla tamte czasy.To cudowny Kraków..czuje się tu wspaniale...bo patrząc wieczorem w okna innych kamienic ,wiem,ze nie jestem sama z tą moją miłością do dawnych czasów:) I to jest po prostu cudowne:):):)Tłem do mojego dzisiejszego poscika niech bedzie ten Banerek,który dziś wieczorkiem wykonałam i kilka zdjec z mego domu:)...Uwielbiam stare zdjecia...ale przecież,to juz wiecie:):):)pozdrawiam serdecznie:):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















