Translate

czwartek, 9 grudnia 2010

Niespodzianka....:)


 



 



Wracam sobie wczoraj do domku a tu...paczka..a w paczce oto taka sobie Misia.to prezent dla mojej córki od Pani ,która zna moje dziecko tylko z serialu.Pani wykonuje te piękne misie i można je dla siebie kupić.Adresatka tego Misia byla...zachwycona!!siedziała koło mnie w samochodzie i...całowała misia w nosek:):):)Moja latorośl zbiera miski od małego dziecka,juz malo ma miejsca,aby  dalej je upychać u siebie:)Wracając jednak do prezentu.Podziwiam kunszt wykonania,piękne opakowanie i po otwarciu paczki,wydobywa się ze srodka cudowny zapach.BARDZO DZIĘKUJE!to niesamowite że obcy ludzie potrafią robic takie prezenty,ot tak od serca:):):)

środa, 8 grudnia 2010

Śnieg..Śnieg...Śnieg..

 




MÓJ ZIMOWY SPACER niedzielny zaowocował zdjęciami w zimowej szacie.Kraków sam w sobie jest magiczny,ale w takiej scenerii nabiera bajkowego wyrazu:):)





LUBIĘ WIECZORY po pracowitym dniu,kiedy mogę rozkoszować się ciepłem w domku,kiedy wiem ze za oknem biało i zimno...


 


MAGICZNY CZAS...magiczne miejsca.mimo ze..piec lat w tym miejscu(nie wiem czy to malo,czy dużo)to..ciągle tym miastem jestem zachwycona i oczarowana...



 




GDY CZYTAM posty z Chaty Magoda..uśmiecham się..Tam gospodarze zamienili duze miasto ,na piękne Bieszczady...mnie z ...małego miasta od dziecka ciągnęło w DUZE MIASTO....marzyłam o Teatrze.Operze na każdy dzień:):):)Lubię gwar miasta,ruch,.kobiety w szpilkach,mężczyzn spieszących się z teczkami w reku,lubię neony  oświetlające ulice.wieczorne.Nie lubię tylko korków samochodowych:):):)i Krakowskiego smogu,choć coraz mniej go w powietrzu:)Mieszczuch ze mnie okropny,mieszczuch który jednak lubi od czasu do czasu zaszyć się w urokliwe miejsca bez ludzi i gwaru.ale tylko na jakiś czas....




W zimowej szacie...




Moje miasto w zimowej odsłonie..i piekny  Kosciół na Skałce...zapraszam ps.reszta zdjec w blogu Moje miejsce na Ziemi

niedziela, 5 grudnia 2010

Pomagajmy...:):)



 Kochani wpiszcie takie haslo NAKARM PSA Z SZERLOKIEM...wystarczy jedno klikniecie dziennie(akcja jest darmowa i na pewien czas)aby piesek ze schroniska wybrany przez Was ze zdjecia miał co jesć!!Prosze!! . A tutaj mój Astor:) i moja Milenka....psJa juz nawet sobie wyobrazam,jak bedą dziekować w Wigilię:):):):)


piątek, 3 grudnia 2010

Wspaniałe uczucie..

  

W obiektywie Pani  Róży Sampolińskiej
............................................................................ 


 

Serialowa Kasia..
...................................................................... 

 



Znów piękne zdjęcie wykonane przez Panią Różę Sampolińską
.................................................................... 




T en ślub na niby przysporzył mi wiele łez wzruszenia:):)
....................................................................... 

                                                       
                                                   Stylizacje  na dawne czasy ...
.
                                                     My dwie..

ZA CHWILĘ konic pierwszego serialu w którym zagral mój skarb:)Gdy patrzę na ekran,trochę jeszcze jednak nie dociera do mnie...że to sie stało:):) Marzenie matki ziscilo się w osobie córki. Całkiem nie dawno na  którymś z blogów przeczytałam posta o właśnie takich marzeniach,które realizują  dzieci po rodzicach:) Dzis gdy juz patrzę w stecz..wiem jedno.Warto wspierać swoje pociechy,chwalić ich poczynania,rozwijać zaintersowania.Warto wsłuchiwać się w ten Świat naszego dziecka i warto go słuchać..Moja wielka pasja,wręcz nabożne uwielbienie dla filmu,dawnych aktorów zakiełkowało tym ze wiara przełamała bariery. Fakt,byłam uparta:)zamykałam uszy na słowa...zejdź na ziemie...nie uda się.. itd.Opowiadałam na dobranoc nie bajki a wlasnie o...wielkich aktorach..
 W poniedzialki, we troje ,przez lata ogladąliśmy teatr telewizji...śpiewałam Jej piosenki z filmów:):):)Ja wierzyłam w moje dziecko ..Dzis gdy patrzę na szklany ekran ..widze ją.. i ..uśmiecham się do tych wspomnień gdy byłam bardzo uparta:):):)i mocno wierzyłam:):):)Mam nadzieję,że  jeszcze nie jeden film,rola teatralna, pozwoli mi cieszyć się tym dla mnie ogromnym szczęściem,bo szczęściem jest realizować marzenia:):):)serdecznie Was kochani   pozdrawiam i dziekuję za  te wszystkie  miłe wpisy od tak przemiłych i kreatywnych osób:):)

Cudownie.....


.........................................................................................................................

Wspaniałe uczucie gdy po pracowitym dniu...możesz odpoczac przy lampce dobrego wina i blasku świec. zimowe wieczory są takie nostalgiczne...popzdrawiam 

czwartek, 2 grudnia 2010

Na progu...:)



SIADYWAŁA NA PROGU  rodzinnego domu ,brała na kolana wielkie pudło w którym miała swoje  skarby..trójwymiarowe widokówki,przysyłane dla niej przez rodzinę z całego Świata. Wtedy wszystko wokół przestawało istnieć,liczył się tylko ten bajowy  świat z widokówek.Do dzis pamięta co na nich było...Na jednej biały trójwymiarowy kotek,patrzył tak słodko swoimi niebieskimi oczami. Na innej w szarym smutnym lesie, szedł Jaś i Małgosia..Jeszcze inna pokazywała piękne miasto w  dalekiej  Turcji.Osobne miejsce zajmowały widokówki z POTOPU,Małgorzata Braunek ,którą teraz tak pięknie się starzejącą widzi w Domu nad Rozlewiskiem.Kmicic czyli Daniel :):)byl także..Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie,tą widokówkę wyslal jej tata z dedykacją,będąc w sanatorium.Wiedział jak kocha Indian,co jej zostało do dziś:)Mozna by tak wymieniać i wymieniać,oczami wyobraźni pamięta się je prawie wszystkie.Ta fascynacja chyba została w niej do dziś,kiedy widzi ruchome obrazy,zastyga jak kot i patrzy...:):)pozdrawiam cieplutko...



GRY

Łączna liczba wyświetleń